Sylwia Lis

31 dzieci trafiło do szpitala

31 dzieci trafiło do szpitala
Sylwia Lis

Masowe zasłabnięcia. W szkole prawdopodobnie ktoś rozpylił niebezpieczną substancję. 31 uczniów Gimnazjum nr 2 w Bytowie trafiło do szpitali w Słupsku, Bytowie, Kościerzynie.

31 uczniów Gimnazjum nr 2 w Bytowie przewieziono wczoraj do szpitala po tym, jak w szkole zaczęły się bardzo źle czuć i mdleć. Na miejscu niemal natychmiast pojawili się strażacy, policja, sanepid oraz zespół reagowania kryzysowego wraz z burmistrzem. Momentalnie zarządzono ewakuację uczniów.

Na zewnątrz wyprowadzono 270 osób. - Do naszego szpitala około godziny 12 z bólem głowy, drętwieniem kończyn oraz objawami gastrycznymi trafiło dziesięcioro dzieci - mówi Ewa Czechowska, rzecznik prasowy szpitala w Bytowie.

- Są to uczniowie w wieku 13-16 lat. Młodzież trafiła na izbę przyjęć. Jedna osoba opuściła już szpital, jedna leży w dalszym ciągu w sali obserwacyjnej izby przyjęć. Pozostałe osiem osób po udzieleniu niezbędnej pomocy i zaopatrzeniu w izbie przyjęć zostało przyjętych na oddział pediatrii naszego szpitala. Pozostali uczniowie po udzieleniu im pomocy na miejscu zdarzenia (przy szkole zorganizowano polowy szpitalny) zostali przetransportowani przez dodatkowo zadysponowane karetki pogotowia do szpitali w Słupsku Kościerzynie, Miastku, Chojnicach.

Na razie nie są znane przyczyny złego samopoczucia u nastolatków. Widać było, że uczniowie bardzo źle się czują. Ze szpitala docierały informacje, że niektórzy z nich mają drgawki. Strażacy i policjanci przeszukali całą szkołę, wykorzystano sprzęt do wykrywania niebezpiecznych substancji. - Mamy aż szesnaście róż- nych czujników - mówi Stefan Pituch, rzecznik prasowy bytowskich strażaków. - Dzięki nim możemy wykryć między innymi: tlenek węgla, chlorowodór czy siarkowodór. Ale żaden przyrząd nie ujawnił substancji zagrażających życiu.

Były to zerowe wskazania. Brane były też pod uwagę zatrucia pokarmowe - to również wykluczono. Wszyscy teraz czekają na informację ze szpitali, co mogło być przyczyną złego samopoczucia aż tylu uczniów w jednym czasie. W akcji brało udział pięć jednostek zawodowych oraz trzy OSP. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że policja już ma na oku kilku nastolatków, którzy mogli rozpylić jakąś substancję w szkole.

Do pierwszych incydentów miało dojść jeszcze rano w toaletach. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi bytowska policja. Wczoraj po południu w Gimnazjum nr 2 usłyszeliśmy, że szkoła jest cały czas wietrzona, a dzieci w piątek normalnie będą miały zajęcia.

Sylwia Lis

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.