50 lat po śmierci Kinga. Jego walka o równość w USA jest wciąż żywa

Czytaj dalej
Fot. EAST NEWS
Andrzej Dworak

50 lat po śmierci Kinga. Jego walka o równość w USA jest wciąż żywa

Andrzej Dworak

Był nadzieją czarnoskórych Amerykanów, którzy poznali „smak” dyskryminacji rasowej. Nazywano go czarnoskórym Gandhim. Nie stosował przemocy, a mimo to dosięgły go kule białego rasisty.

Był wieczór 4 kwietnia 1968 roku, kiedy przywódca ruchu zwalczającego rasizm w USA Martin Luther King wyszedł na balkon Lorraine Motel w Memphis w stanie Tennessee, żeby porozmawiać ze swoimi współpracownikami. Nagle rozległ się pojedynczy wystrzał i King upadł, krwawiąc z rany w szyję. Rana okazała się śmiertelna. Niedaleko miejsca zbrodni znaleziono karabin Remington Gamemaster 760 z odciskami palców znanego białego rasisty Jamesa Earla Raya.

Kula zamachowcy zakończyła życie 39-letniego pastora, bojownika o równouprawnienie rasowe, znakomitego mówcy, człowieka skupiającego nadzieje milionów czarnoskórych Amerykanów na poprawę ich losu, czarnoskórego Gandhiego, który otrzymał w 1964 Pokojową Nagrodę Nobla. Jego najważniejszą zasadą - tak jak wielkiego poprzednika - było nie stosowanie przemocy.

Jednak po zamordowaniu Kinga w ponad 100 miastach USA wybuchły zamieszki, płonęły murzyńskie getta, plądrowano sklepy, a wściekli czarnoskórzy buntownicy powtarzali: „Burn, Baby, Burn“ jakby chcieli wszystko puścić z dymem. W Waszyngtonie młodociane grupy buntowników dotarły w pobliże Białego Domu zagrzewani przez radykalnych przywódców czarnoskórych, którzy ostro krytykowali Kinga za jego sprzeciw wobec przemocy. „Musimy pomścić mord na Kingu” - wykrzykiwał szef organizacji Black Power Stokley Carmichael. - „Nie będziemy szukać zemsty w sądach, lecz na ulicach” - podkreślał. Podczas zamieszek zginęło 40 osób. Tego pastor King na pewno by nie chciał.

Jego strategia „łagodnego oporu”, pokojowego bojkotu, strajków i demonstracji odnosiła bowiem sukcesy. Wszystko zaczęło się w 1955 w Montgomery, kiedy aresztowano czarnoskórą szwaczkę Rosę Parks, która odmówiła ustąpienia miejsca w autobusie białemu mężczyźnie. King, świeżo upieczony pastor baptystów, uruchomił akcję o nazwie „Montgomery Bus Boycott“ i po raz pierwszy protest czarnoskórej mniejszości został zauważony w całych Stanach oraz na świecie. Akcja trwała rok i zakończyła się sukcesem - segregacja rasowa w autobusach została zniesiona. To było pierwsze zwycięstwo Kinga.

Kaznodzieja z Atlanty
Kiedy Martin - a właściwie Michael, Martinem Lutherem został bowiem na życzenie ojca, który odczuwał duchową bliskość z Marcinem Lutrem i zmienił imię swoje i syna - miał 14 lat, pojechał z rodzinnej Atlanty do Dublina w Georgii, by wziąć udział w konkursie dla młodocianych kaznodziejów. Konkurs wygrał, a potem doskonalił kunszt przemawiania najpierw do wiernych, później także do przeciwników podziałów rasowych. Syn nauczycielki i pastora stał się wkrótce znany w USA, a jego potęga wymowy wspierała bój o równouprawnienie w całym kraju.

Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Andrzej Dworak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.