Monika Zacharzewska

Będzie przebudowa oddziału ratunkowego

Zdaniem zarządu szpitala pracę na SOR-e usprawni przebudowa pomieszczeń. Na SOR trafiają pacjenci z zagrożeniem życia i zdrowia (na zdjęciu ćwiczenia Zdaniem zarządu szpitala pracę na SOR-e usprawni przebudowa pomieszczeń. Na SOR trafiają pacjenci z zagrożeniem życia i zdrowia (na zdjęciu ćwiczenia symulacyjne na oddziale)
Monika Zacharzewska

Obok remontu pomieszczeń pod ginekologię i położnictwo, w szpitalu szykuje się też przebudowa oddziału ratunkowego.

Zarząd słupskiego szpitala chce usprawnić pracę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Chodzi o to, by pacjenci wymagający obserwacji byli cały czas na oku personelu oraz aby ci czekający w przychodni zewnętrznej, widzieli, co dzieje się po drugiej stronie. I, aby recepcjoniści mogli monitorować wszystko, co dzieje się w części oddziału, gdzie pacjenci czekają na przyjęcie.
– Projekt przebudowy oddziału jest już na ukończeniu – mówi Andrzej Sapiński, prezes szpitala. – Przed nami jeszcze procedura przetargowa na wykonanie i myślę, że jesienią przebudowa się zacznie.

Chodzi o to, by praca na SOR-ze była lepiej skoordynowana. – Teraz SOR to mnóstwo mniejszych pomieszczeń z różnymi zakamarkami. Trudno czasem doglądać wszystkiego, co się w nich dzieje – przyznaje dr Roman Abramowicz, koordynator oddziału. – Planujemy takie ustawienie pomieszczeń, by personel miał wszystkich pacjentów cały czas pod kontrolą. I do tego dopasowujemy też pracę zespołu.

Po przebudowie zamiast kilku sal obserwacyjnych, ma być jedna z boksami, a wzdłuż niej lada, zza której pracownik będzie widział wszystkich pacjentów. Z drugiej strony ma powstać podobna sala intensywnej opieki i nadzoru, która teraz mieści się na uboczu oddziału.

– Chodzi o wyeliminowanie niepotrzebnych ścian – mówi prezes.

Przebudowana zostanie też część tzw. zewnętrznej poczekalni. Miejsce ze stanowiskami rejestracyjnymi zostanie zastąpione przeszkloną ścianą, zza której pracownicy będą widzieli dokładnie, co dzieje się w poczekalni, a pacjenci oczekujący na konsultacje, będą mieli wgląd na działania po drugiej stronie.

– Niestety, nasi pacjenci czasem zarzucają nam, że czekają godzinami, a nic się nie dzieje. Pokażemy, że po drugiej stronie często w tym czasie ratujemy ludzi, m.in. tych przewożonych karetkami, w ciężkim stanie – mówią przedstawiciele szpitala.

Przypomnijmy, że cały czas trwają też prace przygotowujące przeniesienie na pierwsze piętro budynku A oddziałów ginekologiczno-położniczego i neonatologicznego z Ustki.

– Do końca sierpnia na parter przeniesiemy już z piętra oddział laryngologiczny, by zaadaptować tamte pomieszczenia – mówi prezes Andrzej Sapiński. – Wszystko idzie zgodnie z harmonogramem i na koniec stycznia wykonawca powinien oddać wyremontowany oddział na piętrze.

Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.