Rafał Szymański

Biała broń - kto dzisiaj pamięta zaciekłe szermiercze pojedynki w sportowym Słupsku

Biała broń - kto dzisiaj pamięta zaciekłe szermiercze pojedynki w sportowym Słupsku Fot. Archiwum
Rafał Szymański

Szermierka to inteligentna dyscyplina, łącząca rozwój fizyczny i mentalny. W Słupsku kilka lat po II wojnie rozwinęła się błyskawicznie, by, niestety, pod koniec lat 70. zniknąć.

Początki tej sekcji w Słupsku związane są z latami działalności Ludowych Zespołów Sportowych. Pierwszym był nauczyciel prowadzący zajęcia z szermierki

- Karol Zieliński. On utworzył sekcję w 1949 r. Wtedy jeszcze na szermierkę składały się zapomniany dzisiaj bagnet oraz szabla, floret i szpada.

W 1954 roku w I Mistrzostwach Województwa Koszalińskiego Józef Hulalka wywalczył pierwsze miejsce w bagnecie. Zmagania odbywały się w Sławnie, które gościło w swoich obiektach zawodników z pobliskiego Słupska. Sekcja LZS była bowiem na tyle prężna, że mogła pozwolić sobie na zajęcia w obu ośrodkach.

- Sprzęt mieliśmy od LZS. To był wtedy bogaty związek. Produkowała go wytwórnia z Góry Kalwarii - opowiada ówczesny zawodnik Jerzy Mojsiuk, na którego zdjęciach zachowało się wiele postaci związanych z szermierką nad Słupią. - Sprzęt mieliśmy od LZS. To był wtedy bogaty związek. Produkowała go wytwórnia z Góry Kalwarii - opowiada ówczesny zawodnik Jerzy Mojsiuk, na którego zdjęciach zachowało się wiele postaci związanych z szermierką nad Słupią.

Hulalka został także drużynowym mistrzem Polski LZS w Przemyślu, także w 1954 r. Wygrał jako województwo koszalińskie. Indywidualnie zdobył tytuł mistrza kraju LZS w Pyrzycach. Obok niego w sekcji w Sławnie trenował Waldemar Posiadało. LZS zajmował salę przy ul. Jaracza przy ówczesnych Fabrykach Mebli. Tam się odbywały treningi LZS. - Jeździliśmy także na zajęcia do Sławna, a zimą do Damnicy do tamtejszego pałacu - opowiada Mojsiuk. On w 1955 r. zajął piąte miejsce w mistrzostwach kraju LZS. Był na tyle dobry, że otrzymał powołanie na obóz CWKS do Zakopanego. Tam trenował i walczył z najlepszymi w Polsce. Niestety, dla rozwoju jego kariery sportowej jako szermierz nie otrzymał pozwolenia ze swojej macierzystej jednostki z Grudziądza. - Musiałem zostać na miejscu - wspomina dzisiaj Mojsiuk.

Pierwszymi kobietami w Słupsku walczącymi w szermierce we florecie były Krystyna Ratajczak, Danuta Czyżewska - potem wzięła ślub i została żoną Jerzego Mojsiuka. Jako zawodniczki jeździły na zawody do Opola i Koszalina.

Od 1957 roku sekcja szermierki istniała już także w Technikum Rolniczym (założona przez instruktora Banaszaka) i w Lidze Przyjaciół Żołnierza (potem zamieniona na Ligę Obrony Kraju).

W 1958 roku LPŻ Słupsk została mistrzem Polski tej organizacji. W finale pokonała Katowice 11:5. Rok potem słupszczanie obronili tytuł. Zawodnicy znad Słupi mieli także swoich reprezentantów w szpadzie (Maruda, Mojsiuk), florecie (Ratajczak). Z LPŻ sekcję przejął w 1963 roku ZKS Gryf. Dyscypliną zajmowali się szkoleniowiec Henryk Maruda, pomagali mu Andrzej Dominik (potem wielokrotny reprezentant kraju w pięcioboju nowoczesnym) i Andrzej Gierczyński (członek zarządu Polskiego Związku Szermierczego).

W pierwszych mistrzostwach Słupska wygrał w szabli Zygfryd Polanek, w szpadzie Henryk Maruda, we florecie Jerzy Mojsiuk. Sekcja działała bardzo prężnie, np. w mistrzostwach Polski Północnej potrafiła wystawić po dwa zespoły. Dyscyplina była na tyle popularna, że obok Gryfa zaczęto prowadzić zajęcia w MKS Palestrze. W 1965 roku przy Gryfie miał powstać nawet ośrodek przygotowań olimpijskich, po wstępnych zapowiedziach zamieniono go w szkółkę szermierczą dla dzieci. Szczytem popularności szermierki nad Słupią było zdobycie w 1967 roku drużynowego wicemistrzostwa Polski młodzików. Słupszczan wyprzedził tylko AZS Wrocław. Od 1968 roku sekcja szermiercza została przeniesiona z Gryfa do Czarnych Słupsk i zdobywała medale w mistrzostwach kraju przede wszystkim wśród młodzieży. Co zdolniejsi wychowankowie odchodzili jednak do Gdańska. W 1974 roku Czarni znaleźli się na piątym miejscu w mistrzostwach Polski juniorów. Dyscyplina nie była jednak doceniana, mimo przeniesienia jej w 1977 roku do AZS przy Wyższej Szkole Pedagogicznej nie doczekała się potraktowania jej na miarę oczekiwań trenera Henryka Marudy. Po jego wyjeździe za granicę szermierka w Słupsku przestała istnieć.

Rafał Szymański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.