Burza wokół policjantów. Tortury i bicie w komisariacie we Wrzeszczu?

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Dorota Abramowicz, Jacek Wierciński

Burza wokół policjantów. Tortury i bicie w komisariacie we Wrzeszczu?

Dorota Abramowicz, Jacek Wierciński

Policja zgłasza sprawę rzekomego pobicia w komisariacie we Wrzeszczu do prokuratury, a śmiercią zatrzymanego po pobycie w tej jednostce zajmie się Rzecznik Praw Obywatelskich. To pierwsze skutki naszego artykułu i wywołanej nim akcji #stoppolicyjnej przemocy.

- Podejmiemy sprawę z urzędu, zażądamy akt sądowych i poddamy je analizie pod kątem istnienia przesłanek do wniesienia kasacji lub skargi nadzwyczajnej - zapowiedział rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, reagując na pełne oburzenia komentarze w internecie po wtorkowym artykule w „Dzienniku Bałtyckim” . Pisaliśmy w nim o prawomocnym warunkowym umorzeniu postępowania wobec policjantów oskarżonych o pobicie Pawła Tomasika. 29-latek przed 5 laty zmarł w szpitalu, gdzie trafił przewieziony z komisariatu na ul. Białej w gdańskim Wrzeszczu.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Abramowicz, Jacek Wierciński

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

s.chelminacka

Od lat walczę z mafią mieszkaniowa,która pozbawiła moją rodzinę dachu nad głową. W związku z tą walką jestem też ofiarą szykan ze strony sitwy.W zeszłym roku,wpadło do mnie do wynajmowanego mieszkania dwóch policjantów tuż przed 22.00.poniewaz nie stawilam się na termin przesluchania.Poprosilam o wyznaczenie drugiego terminu ponieważ w natłoku problemów zapomniałam o otrzymanym zawiadomieniu.Policjanci grozili mi przy matce emerytce,ciężko chorym ojcu i małoletnim synu zabraniem na komisariat.Dopiero gdy zadzwoniłam przy nich na komisariat i zażądałam rozmowy z naczelnikiem,opuścili i umówili mi kolejny termin.Postepowanie,którego dotyczyło przesłuchanie zakończyło się uniewinnieniem mnie.Byla to niepierwsza próba stosowania szykan wobec mnie za walkę z mafią mieszkaniowa,ale policjanci z Białej pozwolili sobie wtedy na pogrozki wobec mnie.To zwykłe uliczne chamstwo bez kontroli zwiezchnikow.Cos z tym trzeba zrobić.Sylwia Chelminacka

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.