Ciało na klatce schodowej

Czytaj dalej
Joanna Boroń

Ciało na klatce schodowej

Joanna Boroń

Policja i pogotowie zgodnie z procedurami.

Oburzeni Czytelnicy z Sianowa zwrócili się do nas z nietypową sprawą.

- Ich sąsiad zmarł na klatce schodowej w poniedziałek rano - opisują. - Przyjechało na miejsce pogotowie, ale jako że mężczyzna był już martwy, lekarz stwierdził zgon. Ciała karetka nie zabrała. Przyjechała na miejsce policja, przykryła zwłoki. I tyle. A ciało leżało dalej. - Tak nie powinno być - denerwują się nasi rozmówcy. - To brak szacunku dla człowieka, który zmarł. To też niezwykle przykra sytuacja dla nas wszystkich, przecież to klatka schodowa, chodzą nią mieszkańcy i nie tylko, w tym dzieci - opisują. - Dla nas to oczywiste, że ciało powinno zostać niezwłocznie zabrane, a nie przykryte płachtą. Zachowanie służb uważamy za szokujące.

Rzecznik koszalińskiej komendy tłumaczy, że to wcale takie oczywiste nie jest. Policja działała zgodnie z procedurami przewidzianymi w takich sytuacjach.

- Lekarz stwierdził zgon, podpisał odpowiednie dokumenty. Na miejsce został wezwany prokurator, który wykluczył udział osób trzecich - opowiada Magdalena Kosiec. - Gdyby było podejrzenie przestępstwa i należało wykonać sekcję, wtedy policja wezwałaby na miejsce zakład pogrzebowy, z którym mamy podpisaną umowę, by zabrał ciało do prosektorium. W innych przypadkach - jak tłumaczy rzecznik - to do rodziny należy wybór zakładu pogrzebowego. Policjanci nie mogą zabierać ciała ani go przenosić. Zdaniem naszej rozmówczyni problemu by nie było, gdyby mężczyzna zmarł we własnym domu. Niestety, wydarzyło się to w miejscu publicznym.

- Ale czy to znaczy, że wszystko musiało tak właśnie wyglądać? - komentuje Czytelniczka. - Na takie sytuacje powinien być jakiś kodeks postępowania. Ot choćby zostawienie na miejscu policjanta, który by pilnował zwłok.

Joanna Boroń

W zakresie moich zainteresowań leżą tematy zdrowotne oraz te z zakresu szeroko pojętego stylu życia, m.in. kulinaria, moda, ale też książki, kino, czy muzyka.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.