Zbigniew Marecki

Do jakiego pojemnika wrzucać w Słupsku worki po glukozie

Romuald Rasiak był zaskoczony, gdy okazało się, że pracownicy PGK nie chcą odbierać jego domowych śmieci. Fot. Fot. Łukasz Capar Romuald Rasiak był zaskoczony, gdy okazało się, że pracownicy PGK nie chcą odbierać jego domowych śmieci.
Zbigniew Marecki

Romuald Rasiak ze Słupska, który od początku segreguje śmieci, ma kłopot z workami po glukozie. Zawsze wrzucał je do żółtego worka na plastiki. Niedawno jednak PGK odmówiło ich odbierania. Wyjaśniliśmy, jakie jest stanowisko miasta w tej sprawie.

- Co miesiąc wykorzystuję kilkadziesiąt worków z glukozą - mówi Romuald Rasiak. - Nie są zbyt duże, ale w sumie zajmują sporo miejsca. Dlatego gdy je opróżnię, systematycznie wkładam je do żółtego worka na plastiki. Pracownicy PGK przez kilka lat zabierali je bez żadnego problemu. Jednak niedawno poinformowali, że dłużej już tego robić nie będą.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Zbigniew Marecki

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

rrasiak

Oczywiście. Jakie to proste. W razie wątpliwości zadzwoń do "ratusza" i sprawa zostanie wyjaśniona.

Wolne żarty. Papier wszystko przyjmie. Wystarczy mieć długopis i można pisać co "władzy" na rękę.

Prawda jest taka, że przez tydzień usiłowałem wyegzekwować swoje prawa zawarte w umowie o wywóz odpadów domowych. Po tygodniu przyjechała "śmieciarka". Wysupłali z pośród żółtych worków szkło, bo w ferworze "prawa" poprzednio nie zabrali niczego, teraz dostrzegli, że wśród plastików są też inne "segregowane" do zabrania. Więc zabrali. Za "śmieciarką" przyjechał "pan" z PGK by ocenić co z tymi odpadami. Ale widocznie był za "cienki" więc chwycił za komórkę by skonsultować problem z "górą". (a "śmieciarka" stoi, mija godzina). No i "pan z PGK "
otrzymał "decyzję administracyjną" zaocznie z "ratusza", którą napisaną odręcznie na kartce (chyba wyjętej z worka na odpady papierowe) zatknął zrolowaną w przydomowej furtce, brzmiała ona tak: cytuję "Dzień Dobry. Odpady należy dostarczyć do stacji dializ. PGK-nie może odbierać tego rodzaju odpadów. Taką odpowiedź otrzymałem od p. Kopczyńskiego z Urzędu Miasta Słupsk. Pozdrawiam K. B.......... PGK"
Pisownia oryginalna.

Gdy by było to takie proste jak pisze kol. Zbigniew Marecki nie było by tego artykułu.
p.s.
"problem" stoi przed posesją od 15.01.2018 do dnia dzisiejszego (a już mamy 22.01.2018. "Dzień Dziadka". Właśnie odwiedził mnie wnuk i pytał, co to?.
Pozdrawiam Romuald

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.