Monika Zacharzewska

Dodatkowe 2,5 miliona na leczenie ciężko chorych

Dodatkowe 2,5 miliona złotych otrzymał słupski szpital z Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie. Fot. Archiwum Dodatkowe 2,5 miliona złotych otrzymał słupski szpital z Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie.
Monika Zacharzewska

Dodatkowe 2,5 miliona złotych otrzymał słupski szpital z Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie, jeszcze w tym roku, pacjentów chemioterapią i w ramach tzw. programów lekowych.

- Dzięki tym dodatkowym pieniądzom będziemy mogli w tym roku w większym stopniu niż do tej pory sfinansować leczenie chemioterapią i w ramach tzw. programów lekowych - mówi Andrzej Sapiński, prezes zarządu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku.

Programy lekowe to świadczenia gwarantujące chorym zarówno onkologicznie, jak i nieonkologiczne leczenie z zastosowaniem innowacyjnych, kosztownych substancji. Koniec roku zazwyczaj wiązał się z nadwykonaniami w tym zakresie, czyli przekroczeniami szpitalnego budżetu we wprowadzaniu i kontynuowaniu takiego leczenia pacjentom, które pilnie tego wymagają.

Już w tym roku słupski szpital przekroczył budżet na chemioterapię o 838 tys. zł, a na leczenie w ramach programów lekowych o 730 tys. zł, choć na 2016 rok na całe takie leczenie miał przeznaczonych ponad 16 mln złotych. A rok temu zabrakło np. pieniędzy na leczenie herceptyną dla kobiet z nowotworem piersi.

Teraz NFZ przekazał słupskiemu szpitalowi dodatkowe 1,4 mln zł na chemioterapię i 1,1 mln na programy lekowe. - Te dodatkowe pieniądze dla szpitali otrzymaliśmy z centrali funduszu w Warszawie. Jednak to, że zostały przyznane teraz, wcale nie oznacza, że pojawią się i w przyszłym roku. Tego nie możemy gwarantować - studzi entuzjazm Mariusz Szymański, rzecznik pomorskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku. - To pieniądze z budżetu funduszu na tak zwaną refundację apteczną - dodaje rzecznik.

Tłumaczy on, że te 2,5 mln. zł to wcale nie się jakieś ekstra dodatkowe fundusze, które pojawiły się w NFZ.

- Uzyskaliśmy je dla szpitali, ponieważ staraliśmy się od lutego, by zapłacono szpitalom za nadwykonania zgłaszane nam przez placówki wcześniej, między innymi w minionym roku - mówi Mariusz Szymański.

Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.