Ekstremalne drogi krzyżowe dla jednych są sposobem na pokutę, dla innych sportem - twierdzi prof. Maria Libaszowska-Żółtkowska

Czytaj dalej
Fot. archiwum prywatne
Agnieszka Kamińska

Ekstremalne drogi krzyżowe dla jednych są sposobem na pokutę, dla innych sportem - twierdzi prof. Maria Libaszowska-Żółtkowska

Agnieszka Kamińska

Są osoby, które sporadycznie chodzą do kościoła, ale w święta nie wyobrażają sobie nie uczestniczyć we mszy. Kierują się poczuciem obowiązku, tradycją, chęcią wzięcia udziału w rytuale religijnym.

Statystyki mówią, że z roku na rok spada odsetek wiernych, którzy chodzą na niedzielne msze święte. Tymczasem w święta kościoły są zawsze pełne...

Tak to właśnie wygląda. Są osoby, które sporadycznie chodzą do kościoła, ale w święta nie wyobrażają sobie nie uczestniczyć we mszy. Kierują się poczuciem obowiązku, tradycją, chęcią wzięcia udziału w rytuale religijnym. Według nich, pójście do kościoła w święta, odróżnia ten dzień od innych, powszednich dni. Dla nich świętowanie byłoby niepełne bez uczestnictwa w pasterce, odwiedzenia Grobu Pańskiego czy święcenia pokarmów. To jest też często tradycja kultywowana w rodzinie i przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Jak wyglądają statystki? Czy religijność się zmieniła po dojściu PIS do władzy? W co właściwie wierzą Polacy? 

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agnieszka Kamińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.