Zbigniew Marecki

Energa wyjaśnia i przeprasza swoich klientów

Energa wyjaśnia i przeprasza swoich klientów Fot. Archiwum Energa wyjaśnia i przeprasza swoich klientów
Zbigniew Marecki

Uzyskaliśmy odpowiedzi dla dwóch rodzin naszych czytelników, którzy mieli kłopot z wyjaśnieniem ich spraw dotyczących rozliczeń.

Ciągle pewna część klientów Grupy Energa ma kłopot z uzyskaniem zadowalających ich wyjaśnień ze strony operatora, najpopularniejszego dystrybutora energii elektrycznej na Pomorzu.

Niedawno w sprawie zaległych faktur zgłosiła się do nas córka naszej czytelniczki ze Słupska, która ma dwa mieszkania w jednym z bloków przy al. 3 Maja. Pani Jadwiga już półtora roku czeka na zaległe faktury z Energii dotyczące jednego z tych mieszkań. Na dodatek w październiku 2016 roku wspomniane mieszkanie podarowała swojemu wnukowi, który zmarł w styczniu tego roku. On także nie otrzymał żadnej faktury. Jego matka chciałaby to wszystko uporządkować. Ponieważ nie mogła sobie z tym poradzić, przyszła do naszej redakcji. W jej imieniu zapytaliśmy, kiedy może na to liczyć ?

- Faktury dotrą do klientki w najbliższym czasie. To pokłosie opóźnień w wystawieniu faktur, jakie dotknęło część naszych klientów w zeszłym roku. Sprawa tej pani to jeden z bardziej skomplikowanych przypadków, dlatego faktura dopiero do klientki dotrze. Dokument powinien przyjść w ciągu najbliższych dni. Klientkę serdecznie przepraszamy za te niedogodności - po kilku dniach odpowiedział nam Jakub Dusza z biura prasowego Grupy Energa.

Inny problem dotyczył pana Mariana, czytelnika z Dębnicy Kaszubskiej, który po wymianie licznika prądu na elektroniczny w grudniu ubiegłego roku otrzymał fakturę na ponad 2 tys. złotych. Kilka tygodni później nadeszła kolejna faktura na przeszło 11 tys. złotych. Zdaniem rodziny pana Mariana Energa chce uzyskać zapłatę za energię, którą licznik wskazał u innego użytkownika. Nasi czytelnicy nie mogą doczekać się odpowiedzi na swoją reklamację. Czy Energa mogłaby im dostarczyć protokół o stanie licznika, gdy został zawieszony na posesji naszego czytelnika? - zapytaliśmy w Enerdze, przekazując niezbędne w tej sytuacja informacje.

- Sprawa jest w toku i będzie wykonana korekta. Dokumenty powinny przyjść do klienta w najbliższych dniach. Rozpatrywanie reklamacji przedłużyło się, za co przepraszamy. Szczegóły otrzyma klient bezpośrednio od firmy - wyjaśnił Jakub Dusza z Biura prasowego Grupy Energa. Czekamy jeszcze na kolejne wyjaśnienia dotyczące problemu mieszkanki Dębnicy Kaszubskiej, która od kilku lat w swoim mieszkaniu używała licznika przedpłatowego, a niedawno Energa go odłączyła.

Zbigniew Marecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.