Gminy wspierają kobiety, ofiary przemocy domowej

Czytaj dalej
Fot. Dziennik Bałtycki
Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl

Gminy wspierają kobiety, ofiary przemocy domowej

Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl

W regionie przybywa miejsc dla kobiet, które są ofiarami przemocy domowej.

W regionie słupskim już nie tylko Słupsk prowadzi projekty pomocowe dla kobiet - ofiar przemocy. Od poniedziałku Bezpieczny Zakątek działa także w gminie Słupsk.

W Słupsku przez wiele lat kobiety, które są ofiarami przemocy domowej, znajdowały dach nad głową w Domu Interwencji Kryzysowej działającym w budynku PCK przy ul. Wolności. Jednak gdy w PCK wybuchła afera dotycząca jego wewnętrznych rozliczeń, a strażacy zakwestionowali bezpieczeństwo w DIK, magistrat podjął współpracę ze słupskim oddziałem Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego, które w Słupsku przy ul. Rybackiej 7-8 prowadzi schronisko dla ofiar przemocy domowej.

- Obecnie nie mieszka u nas żadna pensjonariuszka, ale od czasu do czasu pojawiają się u nas kobiety, które potrzebują wsparcia. Zwykle mieszkają u nas kilka miesięcy - mówi Zbigniew Stefański, dyrektor słupskiego oddziału CHSD.

Według niego w mieście powinno jednak powstać schronisko dla bezdomnych kobiet, bo dochodzą do niego sygnały nie tylko ze Słupska, że pań z tego typu problemem w regionie trochę jest, a w praktyce nie mają się gdzie podziać.

Zgodnie z wynikami ubiegłorocznych badań, które przeprowadziła prof. Beata Gruszczyńska z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, każdego roku przemocy fizycznej lub seksualnej doświadcza od 700 tys. do miliona Polek, a 10 proc. kobiet w Polsce zostaje ofiarami gwałtu lub usiłowania gwałtu. Według raportu prof. Gruszyńskiej co roku w Polsce zostaje zgwałconych około 30 tys. kobiet. Do tego każdego roku ginie w Polsce około 150 kobiet, które są ofiarami przemocy domowej. To trzy kobiety tygodniowo.

Badania wskazują także, że przemoc domowa zdarza się w każdym środowisku. Nic więc dziwnego, że w samorządach, także w naszym regionie, są tworzone specjalne grupy interdyscyplinarne, które zajmują się analizą problemów domowych występujących we wspólnotach lokalnych. Niektóre z nich decydują się nawet na ingerencję w życie rodzinne, gdy źle się w nim dzieje.

Od 2009 roku na terenie gminy funkcjonuje Gminny Zespół Interdyscyplinarny, którego zadaniem jest diagnozowanie przemocy w rodzinie oraz podejmowanie działań w środowiskach zagrożonych tym zjawiskiem. Z uwagi na brak zaplecza lokalowego ofiary przemocy nie zawsze mogły być odizolowane w bezpiecznym miejscu. W ramach realizowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projektu „Moc na przemoc” gmina Słupsk uzyskała dofinanso-wanie do zadania, które miało na celu dostosowanie istniejącej infrastruktury do potrzeb osób dotkniętych przemocą w rodzinie.

Początkowo budynek znajdował się w fatalnym stanie. Jednak dzięki funduszom, które udało się zdobyć w różnych miejscach, mieszkanie zostało nowocześnie umeblowane i wyposażone w niezbędne przedmioty, w tym w sprzęt gospodarstwa domowego, dzięki czemu nadaje się do natychmiastowego zamieszkania.

Mieszkanie stwarza możliwość całodobowego pobytu dla osób dotkniętych przemocą w rodzinie, dając im tym samym poczucie bezpieczeństwa. Jednorazowo przebywać w nim będzie mogło 7-8 osób: zarówno dorosłych, jak i dzieci. Znajduje się tu również pokój, który wykorzystywany będzie do indywidualnych spotkań z psychologiem, pracownikiem socjalnym, a w razie potrzeby również ze zorientowanym w sprawach rodzinnych radcą prawnym.

- Z tego mieszkania nie będzie mogła korzystać każda kobieta, która została bez dachu nad głową. Aby się tam dostać, trzeba będzie przejść całą procedurę, którą będzie przeprowadzał Gminny Zespół Inter-dyscyplinarny - mówi Ewa Roszyk, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w gminie Słupsk, który będzie zawiadował Bezpiecznym Zakątkiem.

Mieszkanie będzie funkcjonowało na zasadzie pogotowia. Dlatego przewiduje się, że czas zakwaterowania w mieszkaniu zasadniczo będzie wynosił 3 miesiące, a wyjątkowo 6 miesięcy.

Czy podobne rozwiązania mogą się pojawić także w innych gminach?

- Nie wykluczam tego, bo dobre wzorce trzeba powielać - mówi Leszek Kuliński, wójt gminy Kobylnica.

Na razie w zakresie pomocy ofiarom przemocy gmina współpracuje z władzami Słupska. - Korzystamy z pomieszczeń, które zostały przygotowane w Słupsku. Płacimy za ko-rzystanie z nich. Współpraca w tym zakresie układa się dobrze. Jednak w przyszłości, gdy zrealizujemy obecne plany budżetowe, możemy się zastanowić nad przygotowaniem Bezpiecznego Zakątka także na naszym terenie - dodaje wójt Leszek Kuliński

Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.