Zbigniew Marecki

Kasjerka w sądzie rozpoznawała faktury PCK

Oskarżona Janina D. przysłuchiwała się wczoraj, jak sędzia z kasjerką PCK rozpoznawały faktury za paliwo. Fot. Krzysztof Piotrkowski Oskarżona Janina D. przysłuchiwała się wczoraj, jak sędzia z kasjerką PCK rozpoznawały faktury za paliwo.
Zbigniew Marecki

Nadal nie wiadomo, kiedy zakończy się proces Janiny D., byłej dyrektor słupskiego biura PCK. Wczoraj odbyła się kolejna odsłona procesu.

Sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora, która od początku prowadzi tę sprawę, robi to bardzo dokładnie. Sama bardzo precyzyjnie przejrzała dokumentację, którą po wybuchu afery w słupskim PCK zajęła prokuratura.

Szczególnie dokładnie przyglądała się rozliczanym w tej instytucji fakturom za zakup paliwa, bo jeden z zarzutów dotyczących Janiny D. związany jest z rozliczanymi przez nią fakturami za zakup paliwa do samochodu byłej dyrektor.

Jak się okazuje, miała sporo wątpliwości. Wroczaj wyjaśniała je z Krystyną K., kasjerką w PCK.

Niestety, nie wszystko udało się wyjaśnić, bo budzące wątpliwość faktury nie były zbyt dobrze opisane, a kasjerka nie zawsze obsługiwała kasę.

Zwykle nie było wiadomo, kto je wystawił i komu wypłacono pieniądze. Powtarzało się tylko to, że zwykle faktury były akceptowane przez byłą dyrektor i księgową. Dalszy ciąg rozprawy ma się odbyć 4 maja w Sądzie Rejonowym w Słupsku.

Przypomnijmy: zdaniem prokuratury była dyrektor przywłaszczyła sobie blisko 20 tysięcy złotych PCK, bo płaciła nimi rachunki za telefon oraz paliwo do swojego samochodu. Wg oskarżenia łamała także prawa pracownicze pięciu podległych jej osób.

Zbigniew Marecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.