Katowali dzieci. Nie mają ostatecznych zarzutów

Czytaj dalej
Krzysztof Bednarek

Katowali dzieci. Nie mają ostatecznych zarzutów

Krzysztof Bednarek

Prokuratura nie dopatrzyła się większych uchybień w postępowaniu urzędników.

Wracamy do głośnej sprawy znęcania się nad dziećmi w hostelu w Drawsku Pomorskim. W marcu 2016 r. wyrodna matka Katarzyna W. i jej konkubent Marek K. w bestialski sposób znęcali się nad 6-letnim wówczas Marcelkiem i jego 8-letnim bratem.

- W tym miesiącu przebywający w areszcie podejrzani powinni usłyszeć ostateczne zarzuty - powiedziała nam prowadząca sprawę prokurator Ewa Burdzińska z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. To właśnie ta prokuratura przejęła śledztwo od Prokuratury Rejonowej w Drawsku Pomorskim.

Młodszy z braci - ofiara okrutnej przemocy - w ciężkim stanie trafił do szpitala. Przebywał tam przez wiele tygodni. Później on i jego dwaj bracia trafili do pogotowia rodzinnego w Bornem Sulinowie, w którym przebywali kilkanaście miesięcy. PCPR w Drawsku Pomorskim nie udało się w tym czasie znaleźć dla nich rodziny zastępczej. Teraz chłopcy są w Regionalnej Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej na południu Polski, gdzie mają zapewnioną terapię dla ofiar przemocy.

Prokurator Ewa Burdzińska nie powiedziała nam, jakie zarzuty mogą usłyszeć podejrzani, ale Katarzyna W. i Marek K. mogą odpowiadać nawet za usiłowanie zabójstwa. Dlaczego jednak ta sprawa trwa aż tak długo? Prokuratura Rejonowa w Drawsku pod koniec ubiegłego roku oskarżyła Marka K. i Katarzynę W. o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dziećmi. Oboje przyznali się do winy i chcieli dobrowolnie poddać się karze. Matka chciała dla siebie czterech lat więzienia, a jej partner siedmiu. Prokurator ustalił z oskarżonymi karę i taki wniosek wpłynął do sądu. Później jednak prokuratura cofnęła zgodę na dobrowolne poddanie się karze i wycofała z sądu akt oskarżenia. Rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik stwierdziła wprost, że w tej sprawie popełniono błąd. Źle zakwalifikowano czyny oskarżonych.

Do przemocy doszło w hostelu Ośrodka Wspierania Dziecka i Rodziny. Matka objęta była nadzorem kuratora sądowego. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadziła osobne postępowanie pod kątem niedopełnienia obowiązków przez urzędników. Niedawno postępowanie umorzono.

Krzysztof Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.