Grzegorz Hilarecki grzegorz.hilarecki@gp24.pl

Kto będzie radnym SPO za Marcina Sałatę

Marcin Sałata na sesji rady miasta. Fot. Archiwum Marcin Sałata na sesji rady miasta.
Grzegorz Hilarecki grzegorz.hilarecki@gp24.pl

W środę z mandatu radnego zrezygnował radny Słupskiego Porozumienia Obywatelskiego Marcin Sałata. Sprawdzamy, kto go zastąpi w radzie.

Marcin Sałata we wtorek złożył rezygnację z członkostwa w Słupskim Porozumieniu Obywatelskim, z ramienia którego wybrany został do rady. - Została ona przyjęta przez zarząd stowarzyszenia - mówi Jan Czechowicz, zastępca przewodniczącego SPO.

- O godzinie 15.30 w środę wpłynęła rezygnacja z funkcji radnego podpisana przez Marcina Sałatę - mówi Beata Chrzanowska, przewodnicząca Rady Miejskiej w Słupsku.

Procedura jest taka, że mandat wygaszą radni na styczniowej sesji, czyli 25 stycznia. Marcina Sałatę zastąpi ktoś z listy SPO, startujący w tym samym okręgu, czyli nr 2.

Sałata otrzymał 315 głosów. Drugi wynik na liście SPO miał Daniel Jursza - 139 głosów.

W rozmowie z nami stwierdził on jednak, że nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. - Mam zobowiązania wobec wyborców, ludzi, którzy oddali na mnie głos. Jednak przez ten czas trochę się zmieniło i mam również pewne zobowiązania, jeśli chodzi o życie zawodowe, którym muszę sprostać - mówi Daniel Jursza.

Prawnicy muszą się też wypowiedzieć, czy zobowiązania jego firmy nie spowodują, że ktoś mógłby mandat zakwestionować.

Gdyby nie Daniel Jursza, to kolejna na liście SPO jest Krystyna Homenda - 129 głosów. Za nią aż trzy osoby, które uzyskały po 71 głosów. W tym wypadku mandat przypadłby tej, która miała przewagę w większej liczbie obwodów, czyli Joannie Boguckiej-Śnieżek.

Przypomnijmy, rezygnacja Marcina Sałaty wynika z tego, co wydarzyło się w klubie Energa Czarni, gdzie był generalnym menadżerem.

Słupska prokuratura rejonowa otrzymała zawiadomienie złożone przez pracownika Energi Czarni Słupsk. Działo się to w poniedziałek po południu. Z uzasadnienie treści zawiadomienia można przyjąć, że chodzi o podrobienie dokumentów (artykuł 270 kodeksu karnego - dop. redakcji). - Zawiadomienie zostało przyjęte i przekazane policji celem wszczęcia dochodzenia - mówi Renata Krzaczek-Śniegocka, szefowa słupskiej prokuratury. Osobno prokuratura będzie badać także drugi wątek - finansowy.

Grzegorz Hilarecki grzegorz.hilarecki@gp24.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.