Monika Zacharzewska

Lali olej marszałkowi

Lali olej marszałkowi Fot. Przemyslaw Swiderski
Monika Zacharzewska

Przed urzędem marszałkowskim pikietowali pracownicy szpitala. Domagali się odwołania prezesa szpitala Andrzeja Sapińskiego.

We wtorek około 100 osób, głównie związkowców ze słupskiego szpitala, pojechało do Gdań- ska dwoma autokarami, by zamanifestować marszałkowi województwa pomorskiego swoje niezadowolenie ze sposobu zarządzania słupskim szpitalem. Związkowcy od około miesiąca domagają się odwołania prezesa zarządu słupskiego szpitala specjalistycznego Andrzeja Sapińskiego.

Po raz pierwszy wyrazili to dosadnie na początku grudnia, gdy zjawili się w szpitalu z taczką dla prezesa, a potem - gdy spotkali się z Pawłem Orłowskim, członkiem Zarządu Województwa Pomorskiego odpowiedzialnym za opiekę zdrowotną i funkcjonowanie szpitali. Natomiast wczoraj przed urzędem marszałkowskim przy ul. Okopowej w Gdańsku pikietowali z transparentami oraz z hasłem #PotrafiszMietku! I wylewali litry oleju do beczki.

- To było symboliczne lanie oleju do głowy marszałkowi Mieczysławowi Strukowi - tłumaczy Grzegorz Sikora, rzecznik Forum Związków Zawodowych, obecny na pikiecie

.

- Pikieta była emocjonująca, głoś- na i gorąca. I co najważniejsze, skuteczna. Pan marszałek przyjął przedstawicieli szpitalnych związków zawodowych, którzy przekazali mu w liście swoje postulaty. Uzgodniono też, że spotka się z nimi w słupskim szpitalu w przyszłym tygodniu, 11 stycznia. Bez obecności prezesa Sapińskiego.

Protestujący domagają się odwołania prezesa Andrzeja Sapińskiego, bo ich zdaniem wprowadza on w słupskim szpitalu taką atmosferę pracy, przez którą odchodzą specjaliści i doświadczeni pracownicy. Nie podoba im się również koncepcja zmian zaproponowanych i przeprowadzanych przez zarząd szpitala, m.in. przenoszenia oddziałów, by stworzyć w kompleksie przy ul. Hubalczyków miejsce dla oddziałów ginekologiczno-położniczego i neonatologicznego, które teraz funkcjonują w Ustce. Są także niezadowoleni z projektu zmian proponowanych przez zewnętrzną firmę świadczącą usługi konsultingowe dla słupskiego szpitala oraz z wydzielenia ze struktury organizacyjnej szpitala usług prowadzenia kuchni, pralni i utrzymania pionu technicznego.

- Pan marszałek podjął w końcu decyzję o jakimś dialogu na ten temat - mówi Grzegorz Sikora.

- My jesteśmy gotowi na rozmowę z nim, nawet w kontekście restrukturyzacji słupskiego szpitala, ale bez uczestnictwa w niej prezesa Sapińskiego. Oczekujemy, że marszałek wysłucha naszych argumentów i je zrozumie, że wymieni zarząd słupskiego szpitala na taki, który będzie słuchał pracowników i partnerów. Obecność pana Andrzeja Sapińskiego w zarządzie szpitala nie gwarantuje żadnego konsensusu.

Oczekujemy, że pan marszałek to nareszcie zrozumie. W składzie delegacji, z którą we wtorek na krótko spotkał się marszałek, byli: Dorota Gardias - przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku; Agnieszka Kluczewska - przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Słupsku, Izabela Kubińska - przewodnicząca Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Federacji Związków Zawodowych Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej, Krystyna Dębkowska - przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Specjalistycznym w Wejherowie oraz Regionu Pomorskiego.

Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.