Miasto bez przedstawiciela w Euroregionie

Czytaj dalej
Grzegorz Hilarecki

Miasto bez przedstawiciela w Euroregionie

Grzegorz Hilarecki

Miasto znowu nie ma przedstawiciela w Stowarzyszeniu Gmin RP Euroregion Bałtyk. A co ma z przynależności do tej organizacji?

Interpelację w tej sprawie wniósł Jerzy Mazurek z SPO, wiceprzewodniczący rady miejskiej. Zapytał on prezydenta: jakie są efekty przynależności miasta do tego stowarzyszenia? Ile wynoszą składki? Poprosił o pisemną informację za okres 2015 i 2016 roku.

Okazuje się, że za dwa ostatnie lata miasto zapłaciło ponad 37 tysięcy złotych składek członkowskich. Ich wysokość jest ustalana na koniec roku w zależności od danych GUS na temat liczby mieszkańców danej gminy. W 2015 i 2016 roku było to 20 groszy od mieszkańca. W odpowiedzi wiceprezydent Marek Biernacki wskazał, że to do kompetencji rady miejskiej należy wskazanie kandydata do reprezentowania miasta w tym stowarzyszeniu.

W ostatnich dwóch latach miasto reprezentowali Krzysztof Kido z klubu radnych prezydenta Biedronia oraz Marcin Sałata ze Słupskiego Porozumienia Obywatelskiego. Krzysztof Kido był dwukrotnie na walnych zgromadzeniach delegatów, które odbyły się w Elblągu oraz na wizycie studyjnej w Braniewie, a Marcin Sałata na jednym walnym zgromadzeniu. Obaj są już byłymi radnymi, stąd wakat. „W chwili obecnej do kompetencji radnych należy wytypowanie nowego delegata do reprezentowania miasta lub ewentualne podjęcie decyzji dotyczącej wystąpienia Słupska ze stowarzyszenia” - pisze wiceprezydent Biernacki. Do stowarzyszenia należą gminy na styku granic Polski, Rosji, Litwy, Szwecji i Danii (Bornholm).

Członkowie mają okazję uczestniczyć w wizytach studyjnych, warsztatach i spotkaniach mających na celu wymianę doświadczeń, głównie dotyczących energii odnawialnej, turystyki i gospodarowania zasobami Bałtyku. Jak pisze wiceprezydent, jednym z efektów przynależności była realizacja partnerskiego projektu SYPERB, dotyczącego poprawy codziennego życia młodych ludzi. Teraz jest projekt CaSYPot, który ma być realizowany w 2019 roku, kosztem 35 tys. zł. Miasto umowy dotąd nie podpisało. Tłumaczy dopiero dokumenty na język polski.

Grzegorz Hilarecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.