Miasto przymyka oko na kamery słupskiego monitoringu

Czytaj dalej
Alek Radomski

Miasto przymyka oko na kamery słupskiego monitoringu

Alek Radomski

Słupski monitoring nie jest jeszcze ślepy, ale niewiele mu brakuje, by taki się stał. Obraz z kilkudziesięciu zainstalowanych kamer nie jest na bieżąco kontrolowany przez straż miejską. Powód to cięcia i brak pieniędzy. Jednocześnie władze ratusza po raz kolejny zapewniają, że to się zmieni.

Od wakacji nikt nie śledzi na żywo obrazu przesyłanego z kamer rozlokowanych w najważniejszych i newralgicznych punktach Słupska. W komendzie przy ul. Reymonta nie urzęduje żaden strażnik miejski. Również policja tym się nie zajmuje, bo w praktyce to nie jej zadanie, a pomieszczenie obok dyżurki, gdzie znajdowały się monitory, jedynie użyczała.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Alek Radomski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.