Daniel Klusek

Na ul. Niedziałkowskiego młodzież na przerwach pali papierosy i śmieci

Młodzież paląca papierosy przy sklepie w okolicy mechanika Fot. Krzysztof Piotrkowski Młodzież paląca papierosy przy sklepie w okolicy mechanika
Daniel Klusek

- Proszę, żebyście zobaczyli, jak wygląda okolica sklepu przy ul. Niedziałkowskiego. Gdy zobaczycie tam pełno niedopałków, to znaczy, że w mechaniku skończyła się przerwa - pisze czytelniczka.

Pani Halina mieszka w pobliżu Zespołu Szkół Mechanicznych i Logistycznych. Jak twierdzi, uczniowie tej szkoły podczas przerw palą papierosy, śmiecąc w jej okolicy.

- Najgorzej jest przy sklepie na rogu ulic Niedziałkowskiego i Krasińskiego. Podczas przerw kilkunastoosobowe grupy młodzieży palą tam papierosy, a niedopałki lądują potem na chodnikach - twierdzi kobieta.

- Nie lepiej jest na tyłach teatru Rondo, a także na podwórkach naprzeciwko szkoły. Jak twierdzi, władze placówki, ale również straż miejska, powinny karać uczniów.

Paweł Dyjas, komendant Straży Miejskiej w Słupsku, przypomina, że co do zasady palenie papierosów na chodniku nie jest zakazane. Zakaz dotyczy bowiem różnych placówek, w tym szkół, a także przystanków czy placów zabaw.

- Czym innym jest zaśmiecanie chodników. Jednak w takich przypadkach musimy przyłapać osobę na gorącym uczynku - mówi Paweł Dyjas.

- Uczniowie powyżej 17. roku życia mogą dostać mandaty w wysokości od 20 do 500 złotych. W przypadku młodszych osób można poinformować rodziców i przeprowadzić rozmowę dyscyplinującą z pedagogiem szkolnym czy wychowawcą. Okolicę tej szkoły, jak wielu innych patrolujemy regularnie. I gdy widzimy młodzież palącą papierosy, przypominamy uczniom, że niedopałki powinni wyrzucać do śmietników. Duża jest również rola szkoły w tym, by informować uczniów o wykroczeniach i ich konsekwencjach.
Przemysław Jakubowski, wicedyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych i Logistycznych, zapewnia, że tak właśnie się dzieje, między innymi na lekcjach wychowawczych.

- W tym zakresie współpracujemy ze strażą miejską i policją. Reagujemy też na głosy mieszkańców okolicy, choć w pobliżu sklepu spotkać można nie tylko uczniów naszej szkoły, ale również innych placówek - mówi Przemysław Jakubowski. - Problem palącej i śmiecącej młodzieży staramy się rozwiązywać wspólnie z uczniami i mieszkańcami. Tak było choćby w ubiegłym roku, gdy okazało się, że uczniowie wychodzili na papierosa z drugiej strony szkoły, w pobliże kamienic. Wspólnie z uczniami pilnujemy teraz tamtego wyjścia i problem zniknął.

Jak dodaje, na widok palących papierosy uczniów reagują także nauczyciele. Natomiast okolice sklepu sprzątają z niedopałków pracownicy szkoły, uczniowie, którzy sami się do tego zgłoszą, a także ci przyłapani na paleniu, jeśli na sprzątanie wyrażą zgodę ich rodzice.

Daniel Klusek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.