Monika Zacharzewska

Na ul. Wiejskiej mężczyzna długo czekał na karetkę. Pomogli mu strażacy

Zanim przyjechała karetka pogotowia, mężczyzną z padaczką zajęli się strażacy Fot. Krzysztof Piotrkowski Zanim przyjechała karetka pogotowia, mężczyzną z padaczką zajęli się strażacy
Monika Zacharzewska

Słupszczanie, którzy wezwali karetkę do mężczyzny wymagającego pomocy, twierdzą, że czekali na nią zdecydowanie za długo. W międzyczasie choremu pomogli strażacy. Pogotowie przyznaje, że wszystkie ambulanse były wówczas zajęte.

Do zdarzenia doszło w środę około godz. 16. Słupszczanka, wracając ze spaceru ze swoim chłopakiem, zauważyła za przystankiem przy ul. Wiejskiej leżącego w śniegu mężczyznę.

- Chłopak podbiegł i ułożył tego pana na boku. Mężczyzna wymiotował, cały się trząsł, momentami nie było z nim kontaktu - mówi nasza czytelniczka.

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Zacharzewska

Komentarze

3
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Słupszczanin

A tak przy okazji, to może lokalna gazeta podjęła by trud przybliżenia czytelnikom jak działa obecnie system ratownictwa medycznego w Polsce?

Słupszczanin

Skoro ratownicy to hieny, to co powiedzieć o Tobie panie Michale P.? Każdy z nich wykonuje swój zawód, który do najprostszych nie należy. Jeśli uważasz inaczej, zapraszam na 3 letnie studia i potem do pracy. Co do organizacji sieci teleinformatycznej, to polecam poczytać Ustawę o PRM oraz zasady organizacji PRM na stronach Ministerstwa Zdrowia - całym systemem zawiaduje jeden serwer - w Radomiu właśnie. Wszystkie dyspozytornie medyczne działają w oparciu o jeden system SWD PRM. Wszystko jest w Ustawie i na stronach MZ. Polecam lekturę, zanim zacznie się kłapać jęzorem.
Co do samego zdarzenia, to niestety w sytuacji, w której lekarze POZ odmawiają pomocy pacjentom i karetki muszą jeździć do wezwań typu biegunka od 3 dni, takie sytuacje będą się zdarzały częściej - brak karetki. Wówczas, zgodnie z procedurami opracowanymi przez MZ wysyłana jest najbliższa wolna karetka, a ta może być akurat w Kępicach czy Lęborku. Jeśli jest taka możliwość i potrzeba, prosi się wówczas strażaków o pomoc. W szeregach PSP pracują ratownicy medyczni. A co do instrukcji przez telefon... cóż, w cywilizowanym kraju obywatele powinni znać zasady udzielania pierwszej pomocy. Polecam ukończyć takie szkolenie.

empe

WYJĄTKOWE HIENY PRACUJĄ W TYM POGOTOWIU. WREDNE, ROSZCZENIOWE, CHAMSKIE EGZEMPLARZE. NAJCHĘTNIEJ NIC BY NIE ROBILI, JAŚNIE PAŃSTWO RATOWNICY, KONOWAŁY Z BOŻEJ ŁASKI. SERWER Z RADOMIA? KTOŚ TO KUPI, DYREKTORKU W MORDĘ KOPANY?

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.