Jarosław Stencel

Niemiecki policjant niszczył polskie flagi i urzędowe plakat

Odgruzowywanie centrum Słupska. Często do tych prac angażowani byli lokalni mieszkańcy - Niemcy. Fot. Z Archiwum Jarosława Stencla Odgruzowywanie centrum Słupska. Często do tych prac angażowani byli lokalni mieszkańcy - Niemcy.
Jarosław Stencel

Słupsk i powiat był w 1945 r. sporym skupiskiem Niemców, nie tylko stałych mieszkańców z których większość nie zdążyła uciec, ale i uchodźców.

Właśnie z uwagi na tą ludność komendant wojenny ppłk Kukarkin powołał Przedstawicielstwo Ludności Niemieckiej, zadaniem którego było pośredniczenie przy załatwianiu bieżących spraw. Przedstawicielstwo to 25 czerwca 1945 roku przeszło pod nadzór Zarządu Miejskiego i przekształcone zostało w wydział do spraw ludności niemieckiej. Pod koniec maja zawiązała się grupa Wolnych Niemieckich Komunistów. 70 jej członków już w 1945 roku wyjechała jednak do Niemiec. 26 września 1945 rozpoczęło swoją działalność biuro SPD przy PPS przy którym zarejestrowano 350 socjaldemokratów.

Odgruzowywanie centrum Słupska. Często do tych prac angażowani byli lokalni mieszkańcy - Niemcy.
Z Archiwum Jarosława Stencla Odgruzowywanie centrum Słupska. Często do tych prac angażowani byli lokalni mieszkańcy - Niemcy.

Podczas II wojny światowej formułowane były opinie o konieczności wysiedlenia, po zwycięstwie nad III Rzeszą, przynajmniej części ludności niemieckiej z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Polska myśl o wysiedleniu Niemców znalazła odzwierciedlenie w przygotowanym w 1942 r. opracowaniu Ministerstwa Prac Kongresowych rządu emigracyjnego, zatytułowanym “O polskich celach wojny”. Od drugiej połowy 1944 r., wobec przybliżającej się klęski hitlerowskich Niemiec, sprawa uregulowania kwestii ludności niemieckiej w Europie Środkowo-Wschodniej stawała na porządku dziennym. Wiązana była ona z korektą granic powojennego państwa niemieckiego. Przychylne wobec przesiedleń stanowisko zachodnich aliantów uległo pewnemu usztywnieniu na konferencji jałtańskiej, 4-11 lutego 1945 r. Zakończyła się ona brakiem konkretnych ustaleń. Mimo to w oficjalnych oświadczeniach szefów rządów po konferencji nie negowano konieczności wysiedleń Niemców. Podejmowanie w całym okresie powojennym działania polskich organów administracji terenowej wobec Niemców, stanowiły wypadkową realizacji wytycznych władz centralnych, bieżących potrzeb ekonomicznych i lokalnych uwarunkowań – ale także ambicji miejscowych władz. Planami wysiedlenia Niemców zajmował się obradujący w końcu maja 1945 r. zjazd wojewodów i pełnomocników obwodowych.

Cornelius zwolniony

Do Słupska przybywali Polacy. Bywało nadal jednak że Niemcy przy pomocy rosyjskojęzycznych wywieszek (nierzadko fałszywych) informowali, że ich zakłady znajdują się pod ochroną Armii Czerwonej, po to tylko żeby utrudnić ich przejęcie przez administrację polską. Pełnomocnik Ministerstwa Przemysłu na obszar Słupsk w piśmie z 2 lipca 1945 roku skarżył się Głównemu Pełnomocnikowi
Ministerstwa Przemysłu na Pomorze Zachodnie, że Niemcy nie stosują się do polskich zarządzeń, niszczą polskie flagi, urzędowe plakaty zabezpieczające i stają się coraz bardziej zuchwali. Oskarżony o to szef niemieckiej policji w Słupsku Erich Cornelius został zwolniony. Wyeliminowaniu Niemców z życia publicznego służyło rozporządzenie z 22 listopada 1945 roku zakazujące na całym terytorium Pomorza Zachodniego pod karą sześciu tygodni więzienia, zatrudniania Niemców w miejscach publicznych takich jak restauracje, czy sklepy. W Słupsku i Ustce burmistrzowie nakazali noszenie przez Niemców białych opasek na ramieniu. Byli jednak i tacy Niemcy, których zatrudniała nawet Milicja Obywatelska. W Słupsku takich osób było 130 chronionych przez uzbrojonych strażników.

Niemcy wyjeżdżają

Wtedy w Słupsku Niemców było jeszcze około 30000. Ludzi tych kierowano do odbudowy zakładów przemysłowych, a także utrzymywania miasta w czystości. Nie brakowało jednak też ludzi starych i niezdolnych do pracy. Pod koniec 1946 roku przy ulicy Kopernika wciąż istniał dom starców utrzymywany przez władze miasta.

Odgruzowywanie centrum Słupska. Często do tych prac angażowani byli lokalni mieszkańcy - Niemcy.
Z archiwum Jarosława Stencla Radziecki pojazd wojskowy przed słupskim ratuszem, który w pierwszych miesiącach był siedzibą komendantury sowieckiej.

W październiku i listopadzie miasto opuściło 18000 osób. Do końca 1946 roku z powiatu słupskiego wysiedlono kolejne 25000. Akcję kontynuowano w kwietniu 1947. W pewnym momencie nawet liczba Niemców w Słupsku zaczęła się nawet zwiększać zamiast zmniejszać w wyniku napływu tychże z przeł\pełnionego powiatu. Rok 1947 przyniósł kolejną liczbę 8000 osób, które wyjechały z dworca słupskiego za Odrę. W kolejnym roku kontynuowano akcję. Teraz wyjeżdżały głównie osoby zatrudnione w folwarkach zarządzanych przez Armię Radziecką. Nie wszyscy jednak mieli takie szczęście. Bywało, że zatrudnione tam osoby wraz z dobytkiem i towarzyszami radzieckimi wędrowały na wschód. Pod radziecką administracją pozostawały wtedy majątki w: Bobrownikach, Budowie, Główczycach, Dobieszewie, Głuszynie, Karżnicy, Podolu Małym, Krzywaniu, Łojewie, Lulenimie, Malczkowie, Kwakowie, Redzikowie, Równem, Zajączkowie i Żelazie. Ogółem zajmowali aż 104 majątki. Do pracy w nich zapędzane były kobiety, a także jeńcy z obozów karnych w Smołdzińskim Lesie i Poganicach. Sowiecki zarząd wojskowy zabierał ze sobą maszyny rolnicze i bydło traktując je jak zdobycz wojenną. Zorganizowano wiele punktów, gdzie składowano maszyny, zboże, meble, żeby je wywieźć.

Takie punkty były w Słupsku, Smołdzinie, Główczycach i Bobrownikach. Wciąż w 1950 roku na terenie powiatu Słupskiego zamieszkiwało 6500 Niemców i było to największe ich skupisko na Pomorzu. Pozostałe w Słupsku około 1000 osób wyjechały do końca 1958 roku. Pozostali na miejscu nieliczni. Część Niemców, tuż przed wysiedleniem umieszczano w obozie przejściowym przy ul. Szarych Szeregów w budynku dawnego spichlerza.

Jarosław Stencel

sport, historia, sprawy samorządowe

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.