O rakietach wycelowanych w Redzikowo, o opozycji i o tym, że Rosjanie nas bardzo lubią

Czytaj dalej
Fot. fot. krzysztof piotrkowski
Bogdan Stech

O rakietach wycelowanych w Redzikowo, o opozycji i o tym, że Rosjanie nas bardzo lubią

Bogdan Stech

Niżej przedstawiamy kilka z pytań, jakie padły na spotkaniu z dziennikarzem Tomaszem Kułakowskim, które odbyło się w czwartek w Herbaciarni.

Spotkanie Czytelników „Głosu Pomorza” z Tomaszem Kułakowskim, korespondentem Polsatu w Moskwie

Bez wątpienia tarcza antyrakietowa to temat, które mocno zazębia losy naszej lokalnej społeczności i gry wielkich mocarstw. Czy faktycznie możemy obawiać się gróźb Rosji?

Dla Rosjan budowa tarczy antyrakietowej to część strategii USA wymierzonej właśnie przeciw Rosji. Moskwa wprost grozi, że gdy tylko tarcza zacznie działać wyceluje w bazę swoje rakiety. Nie tylko te z obwodu kaliningradzkiego, ale także z innych baz. Rosjanie twierdzą, że systemy defensywne z Redzikowa w każdej chwili można zmienić na ofensywne. Dla Rosji jest to też sprawa polityczna – nie zgadzają się na powstanie bazy USA tak blisko swoich granic. Polskę uważają za satelitę Ameryki i kraj jej podległy. Dlatego też trzeba liczyć się z tym, że rakiety będą faktycznie wycelowane w naszą okolicę.

Czy na Ukrainie jest szansa na pokój? Jak wyglądają obecnie stosunki między tymi narodami?

Ukraina paradoksalnie skorzystała na tym konflikcie. Najwięcej wyborców – komunistów, zwolenników poprzedniego prezydenta Janukowycza, była właśnie na Krymie i w Donbasie. Po aneksji tych ziem lobby prorosyjskie zmniejszyło się. Ale wyjścia z tej sytuacji nie widzę. Wszystkie porozumienia, jakie podpisywano do tej pory, podpisywano z przeświadczeniem, że nie będą one dotrzymywane. Rosja z pewnością będzie zainteresowana utrzymaniem status quo. Po to, by mieć cały czas instrument brutalnego wpływu na politykę. Z kolei prezydent Ukrainy, Poroszenko ma cały czas argument, by nie przeprowadzać reform – bo trwa wojna. Co stosunków między tymi narodami, to Rosja straciła Ukrainę na bardzo długo. Ukraińcy nienawidzą Rosji za inwazję. To mocne słowo, ale prawdziwe.

Jak zorganizowane jest społeczeństwo obywatelskie w Rosji. Czy i jak działa tam opozycja?

Społeczeństwo jest mocno kontrolowane nie tylko przez służby specjalne, ale także przez finansowanie. Pieniądze trafiają tylko i wyłącznie do tych, którzy są posłuszni Kremlowi. Po protestach, które były wiosną i latem, liderem opozycji stał się Aleksiej Nawalny. Wcześniej liderów było wielu. Teraz jest to jeden polityk, który realnie walczy o władzę na wiosnę, w wyborach prezydenckich.

Czy w tych wyborach będzie startował też Władymir Putin?

Tak, i oczywiście wygra je.

Czy projekt Nord Stream 2 zostanie ukończony?

Wszystkie projekty gospodarcze są sterowane przez niewidzialną rękę Kremla. Władimir Putin często osobiście bierze udział w różnych negocjacjach gospodarczych. Nord Stream 2 jest projektem o podłożu politycznym. Ale jest to jednak także projekt gospodarczy. Rosja potrzebuje sprzedaży surowców naturalnych. Wprawdzie po interwencji Polski nie ma pieniędzy z Europy Zachodniej na dokończenie inwestycji. Być może jednak projekt dofinansują Chińczycy.

Czy Rosjanie lubią Polaków?

Tak, i dziwią się, że nie jesteśmy im wdzięczni za wyzwolenie w czasie wojny.

Bogdan Stech

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.