Pacjent skarży się na SOR. Placówka odpiera zarzuty

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Monika Zacharzewska

Pacjent skarży się na SOR. Placówka odpiera zarzuty

Monika Zacharzewska

40-latek, który został uderzony w głowę, skarży się, że lekarze na SOR nie zauważyli pęknięcia błony bębenkowej w uchu. Jedynym, na które słyszy. Ma też żal, że nie dostał zaświadczenia o obrażeniach, na podstawie którego mógłby zgłosić policji sprawę pobicia.

Słupszczanin został uderzony podczas wieczornego spaceru z psem. - Jakiś facet podbiegł i walnął mnie otwartą dłonią w prawe ucho - mówi. - Na lewe nie słyszę od urodzenia.

Mężczyzna zgłosił się na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Słupsku, skarżąc się na ból i wymioty. Laryngolog nie zauważył perforacji błony bębenkowej, ale zalecił antybiotyk. Następnego dnia słupszczanina ucho bolało mocniej, miał problem ze słuchem. Poszedł znowu na SOR. Wówczas zauważono niewielką perforację i zalecono leki przeciwbólowe.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.