Patryk Osadnik

Patryk Białas: Całkowity zakaz spalania węgla to konieczność

Rozpoczął się sezon grzewczy. W najbliższych miesiącach znów odczujemy poziom zanieczyszczeń Fot. Adrian Wykrota Rozpoczął się sezon grzewczy. W najbliższych miesiącach znów odczujemy poziom zanieczyszczeń
Patryk Osadnik

Pszczyna jest najbardziej zanieczyszczonym miastem w Polsce. Czy programy ochrony powietrza przynoszą efekty? - Pora na radykalne działania. Całkowity zakaz spalania węgla to konieczność - mówi DZ Patryk Białas.

Niechlubnym liderem rankingu przygotowanego przez Polski Alarm Smogowy jest Pszczyna. To tutaj w 2018 roku powietrze było najbardziej zanieczyszczone w całym kraju. Wpływ na to ma prawie 10 tys. domów jednorodzinnych, które w zdecydowanej większości ogrzewane są węglem. 90 proc. z nich podłączonych jest do sieci gazowej, ale jedynie 15 proc. wykorzystuje gaz jako źródło ogrzewania.

Problemem jest również duże natężenie ruchu na DK1, gdzie każdego dnia przejeżdża około 45 tys. samochodów oraz niekorzystne położenie, w niecce, do której opada smog z sąsiednich miast.

- W marcu 2017 gmina przyjęła Program Ograniczenia Niskiej Emisji na lata 2017-2022. Zakłada on, że na walkę z niską emisją należy przeznaczyć ok. 55 mln zł - mówi Piotr Łapa, rzecznik Urzędu Miasta w Pszczynie.

W ciągu dwóch lat program objął 452 budynki. Na lata 2019-2020 zaplanowano zmiany w 290 kolejnych. Gmina jako jedna z pierwszych w Polsce dołączyła też do programu „Stop smog”, który ma pozwolić na termomodernizację osobom najmniej zamożnym.

To jednak wciąż zbyt mało, żeby skutecznie uporać się z zanieczyszczeniami powietrza.

- Pora na radykalne działania. Całkowity zakaz spalania węgla to konieczność - mówi Patryk Białas. Zdaje on sobie jednak sprawę, że jest to niemożliwe, dlatego dodaje, że restrykcyjny zakaz powinien objąć miejsca, do których dociera ogrzewanie ciepłownicze. Kolejna strefa powinna być objęta ogrzewaniem gazowym, a ostatni, peryferyjny obszar mógłby korzystać z rozwiązań typu pellet.

Pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło całkowity zakaz spalania węgla, jest Kraków. Tam napływają jednak zanieczyszczenia z sąsiednich gmin, co pokazuje, że jednostkowe działanie nie rozwiąże problemu. Konieczne są działania centralne.

- Powodem fatalnej jakości powietrza jest niechęć polityków do podejmowania trudnych reform - mówił podczas Kongresu MŚP Łukasz Frydel, kierownik Zespołu Ochrony Atmosfery w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. - Kiedy mówimy, że połowa Polaków używa kopciuchów, to znajdźmy polityka, który podejmie się zadania ich usunięcia. Mówimy o gigantycznej zmianie, która będzie dotyczyła połowy społeczeństwa - zauważył.

Raport Polskiego Alarmu Smogowego jest miażdżący. Stworzono go w oparciu o dane pochodzące z GIOŚ

Patryk Osadnik

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Dopóki bardziej ekologiczne metody ogrzewania będą o wiele, znacznie droższe od węgla oraz spalania byle czego, to problemu "smoków" nie zlikwidujemy nigdy. Mimo wsparcia finansowego rządu oraz samorządów w WYMIANIE PIECÓW ludzie jednak potrafią kalkulować i liczyć. Jeżeli teraz (na węgiel, drewno lub cokolwiek, oby najtaniej) wydaje się zimą powiedzmy do dwóch tysięcy, a za gaz 3 - 4 lub nawet i więcej, to nikt kto o tym wie nie da się nabrać na te częściowe dopłaty, bo większość kosztów bliższych oraz dalszych, to "paliwo", a nie urządzenie do jego spalania, które jest kosztem jednorazowym.

W mojej okolicy (Jaroszówka) znam co najmniej kilkanaście osób, które po kilku latach powróciły (na szczęście nie likwidowały w ogóle starego pieca, a tylko dokładały gazowy) do spalania węgla, drewna i czego tylko się da.

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.