Wojciech Frelichowski

Piękna jubilatka. Dolina Słupi

Piękna jubilatka. Dolina Słupi Fot. Marek Zarankiewicz
Wojciech Frelichowski

Park Krajobrazowy Dolina Słupski obchodzi jubileusz 35-lecia powstania

Ta przyrodnicza instytucja została utworzona w grudniu 1981 roku, choć działalność Doliny Słupi nabrała realnych kształtów dopiero pięć lat później. Celem utworzenia parku było zachowanie krajobrazu środowiska geograficzno-przyrodniczego rzeki
Słupi i jej dorzecza oraz udostępnienie tych zasobów celom dydaktyczno naukowym i krajoznawczym.

autor nagrania: Łukasz Chowaniec

Na mocy uchwały Wojewódzkiej Rady Narodowej w Słupsku, która powoływała do życia Park Krajobrazowy Dolina Słupi, utworzono trzy strefy ochronne parku oraz dziesięć obszarów chronionego krajobrazu. Park zajmuje powierzchnię ponad 37 tys. hektarów i jest jedynym w województwie pomorskim parkiem typu dolinnego. Jedną z cech charakterystycznych dla Doliny Słupi jest występowanie jezior lobeliowych. Swoją nazwę zawdzięczają zimno-zielonej roślinie wodnej, lobelii jeziornej, która jest reliktem borealno-atlantyckim.

- Decyzją WRN Park powstał, ale nie było zarządu. Dopiero 1 maja 1986 roku zainicjowano tworzenie zarządu - wspomina Andrzej Grzybowski, starszy specjalista ds. turystyki i rekreacji w Dolinie Słupi, który pracuje w tej instytucji od tamtego czasu. Obecnie trudno określić, dlaczego faktyczną organizację Parku Dolina Słupi rozpoczęto dopiero pięć lat po przyjęciu uchwały WRN. Być może wpływ na to miało wprowadzenie stanu wojennego, który rozpoczął się zaledwie pięć dni po decyzji WRN.

Park w organizacji

1 czerwca 1986 roku powołano pierwszego dyrektora Parku Krajobrazowego Dolina Słupi. Został nim Zenon Wolski, leśnik i prawnik, który przeszedł na to stanowisko z Wydziału Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Słupsku. Wkrótce zatrudniono również księgową, jednego specjalistę, dwóch strażników i kierowcę. Siedziba parku mieściła się przy ul. Partyzantów w budynku, który obecnie zajmuje Akademia Pomorska. - Jednym z pierwszych zadań, które należało wykonać, było wyznaczenie i oznakowanie granic parku. Co ciekawe, zajęła się tym Liga Ochrony Przyrody, a społecznie wykonywał to zadanie Ryszard Orłowski, emerytowany kierownik gospodarstwa rolnego, działacz LOP z Dębnicy Kaszubskiej - mówi Andrzej Grzybowski.

Strażnicy otrzymali prawo wystawiania mandatów za zauważone nieprawidłowości na terenie Doliny Słupi. Odnosiło się to zarówno do turystów, którzy sprawialiby kłopoty, jak i mieszkańców tych terenów, którzy nie stosowaliby się do zarządzeń leśników. Niebawem pracy w terenie przybyło na tyle, iż w okresie letnim w każdym z obszarów parku zatrudniono po dwóch strażników sezonowych. Zbiegło się to w czasie z coraz popularniejszą zabudową rekreacyjną, któryw tym czasie zaczęła powstawać na terenie Doliny Słupi.

Kierownictwo parku położyło też nacisk na stronę informacyjną. Dziś nazywa się to marketing. - Postanowiono ustawić szereg map i tablic informacyjnych. Wykonywaliśmy je sami. W tym celu zatrudniono nawet stolarza - wspomina Andrzej
Grzybowski.

Edukacja i przyroda

W 1991 roku stanowisko dyrektora Parku Dolina Słupi objął dr Józef Cieplik, jego pomysłodawca. Nowy szef parku postawił przede wszystkim na edukację.

- Właśnie w tym czasie powstała akcja „Z Głosem Pomorza w plener”. Chodziło o wyciągniecie mieszkańców regionu z domów i pokazanie im ciekawostek przyrodniczych i krajobrazowych - uściśla Andrzej Grzybowski. W 1995 roku dyrektorem parku została Bożena Sikora. Nowa szefowa Doliny Słupi postanowiła uwypuklić walory przyrodnicze tego regionu. Początkowo budżet nie pozwalał na zbyt wiele, ale niebawem Polska, jako kraj aspirujący do Unii Europejskiej, została objęta unijnymi funduszami pomocowymi. Przychylny działaniom parku był także Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

- Dzięki temu mogliśmy prowadzić w miarę aktywną działalność przyrodniczą. Wówczas rozpoczęliśmy na przykład monitoring i ochronę ryb, płazów czy nietoperzy. Powstawać zaczęły przepławki na rzekach - wylicza Grzybowski. Te działania przyniosły pozytywny skutek i obecnie są wymieniane jako wzorcowe w polityce ochrony przyrody w skali całego kraju.

Fauna, flora i krajobraz

Dolina Słupi to jedyny park na terenie województwa pomorskiego o charakterze dolinnym, który chroni sporą część biegu rzeki, w tym przypadku Słupi. Sama rzeka jest pełna kontrastów. Z jednej strony w dolinach, tam, gdzie działalność człowieka była najmniejsza, zachowały się warunki wręcz pierwotne. Ale Słupia to nie tylko woda, ale także całe koryto, z którym ona jest związana, czyli typy siedlisk i duże deniwelacje terenu związane ze wzgórzami morenowymi, które pozostawił lodowiec.

Występuje ona tylko w czystych jeziorach i do tego niewiele zmienionych. W lipcu, kiedy lobelia kwitnie, można obserwować nad powierzchnią jeziora pęd kwiatowy grupujący kilka bladoniebieskich kwiatów. Dolina Słupi to także raj dla wędkarzy. Rzeki, a także jeziora na tym obszarze należą do najczystszych w Polsce.

W parku jest także kilka stanowisk raka szlachetnego, gatunku zagrożonego wyginięciem. - Na naszych oczach może zniknąć zwierzę, które kiedyś na Pomorzu było powszechnie spotykane. Jeśli projekt ratowania tego zwierzęcia nie uda się, za 10 lat raków szlachetnych już nie będzie - twierdzi Marcin Miller, kierownik zespołu Parku Krajobrazowego Dolina Słupi.

Dlatego park prowadzi program projekt ochrony raka szlachetnego. Jedną z aktywnych form tych działań jest wpuszczanie do wód młodych osobników. Dolina Słupi prowadzi też monitoring populacji nietoperzy. Na terenie Parku żyje obecnie siedem gatunków tych zwierząt na 22 występujące w Polsce. Wśród nich jest mopek, gatunek zagrożony.

Wojciech Frelichowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.