Policja kordonem przepchnęła protest

Czytaj dalej
Fot. Sylwia Lis
Andrzej Gurba

Policja kordonem przepchnęła protest

Andrzej Gurba

Kolejna eskalacja konfliktu wokół fermy trzody chlewnej w Czarnej Dąbrówce. W poniedziałek około 60 mieszkańców zablokowało wyjazd z zakładu. Właściciel wezwał policję. Kilkunastu funkcjonariuszy usunęło protestujących z drogi. Do dwóch osób wezwano karetkę.

- W niedzielę z powodu naszej nieuwagi wjechał do zakładu samochód z paszą. W poniedziałek rano chciał wyjechać, ale my na to już nie pozwoliliśmy. Ferma działa nielegalnie, stąd nasz protest - mówią mieszkańcy. - Po jakimś czasie przyjechała policja i siłą nas usunęła. Dwie osoby zostały ranne. Ciągnik wyjechał, ale my czekamy, jak znowu pojawi się z paszą. Nie pozwolimy mu wjechać. Na miejscu cały czas jest około 30 osób.

Michał Gawroński, rzecznik prasowy bytowskiej policji, mówi, że policjanci interweniowali zgodnie z prawem po wezwaniu właściciela posesji. - Na miejscu zastaliśmy kilkadziesiąt osób, które utrudniały przejazd. To było zebranie spontaniczne. Dwukrotnie przez megafon wezwaliśmy mieszkańców do rozejścia się. To nie poskutkowało. Sformowany został kordon złożony z kilkunastu policjantów, który przesunął mieszkańców na bok, tak aby ciągnik mógł wyjechać - relacjonuje M. Gawroński.

Rzecznik odnosi się także do informacji o dwóch rannych osobach. - Jeszcze przed naszymi działaniami zasłabł jeden z mężczyzn. Została wezwana do niego karetka. Na miejscu przeprowadzono badania. Mężczyzna odmówił hospitalizacji. Co do kobiety, to przewróciła się, gdy na kordon policjantów napierali mieszkańcy. To policjanci pomogli jej wstać. Kobieta odeszła - stwierdza M. Gawroński. Z naszych informacji wynika, że ta kobieta później zabrana przez karetkę do szpitala. Rzecznik dodaje jeszcze, że zgodnie z prawem policjanci zobowiązani byli do tej interwencji.

Eskalacja konfliktu wokół fermy trzody chlewnej w Czarnej Dąbrówce. W poniedziałek doszło do starcia między policją a mieszkańcami.

Andrzej Gurba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.