Alek Radomski

Pościg, blokada, rozbite radiowozy i podwójny gaz

Auto zawróciło przez plac Zwycięstwa w Tuwima. Przy pl. Dąbrowskiego staranowało radiowóz blokujący drogę. Fot. Łukasz Capar Auto zawróciło przez plac Zwycięstwa w Tuwima. Przy pl. Dąbrowskiego staranowało radiowóz blokujący drogę.
Alek Radomski

Sześć osób w szpitalu i rozbite auta. Do tego 3,6 promila u kierowcy bez uprawnień

Próba rutynowego zatrzymania srebr-nego pikapa mitsubishi, potrącenie policjanta, ucieczka pijanego kierowcy przez centrum miasta i uderzenie z impetem w radiowóz. Dalej potrącenie pasażera, próba potrącenia funkcjonariuszy i szarpanina z policjantem, który brawurowo wskoczył do szoferki i zatrzymał pikapa. Za kierownicą siedział 42-letni Norbert O. Był pijany. Bilans zdarzenia to sześć osób z obrażeniami. Czterech policjantów i kierowcę już wypisano ze szpitala. Na ortopedii ze złamaniami wciąż przebywa pasażer pikapa.

– Najważniejsze, że samochód został unieruchomiony, a mężczyznę udało się zatrzymać – mówi inspektor Andrzej Szaniawski, komendant miejski policji w Słupsku. – Policjanci zareagowali poprawnie na szarżującego po ulicach kierowcę, zadziałali możliwie szybko i profesjonalnie. Nie ma 
blamażu. Przygotowujemy zarzuty i wniosek o tymczasowy areszt.

Słupszczanin Norbert O., 42- -letni kierowca srebrnego pikapa mitsubishi, który w czwartek po południu staranował dwa policyjne radiowozy, najpierw trzeźwiał w szpitalu, a później na komisariacie. Został poddany badaniu krwi na zawartość alkoholu. Pomiar wykazał 3,6 promila. Jak się okazuje, mężczyzna był już notowany przez policję. Za jazdę na podwójnym gazie.

– Kilka dni wcześniej był kontrolowany – mówi komisarz Sebastian Cistowski, pełniący obowiązki rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. – Kierował samochodem pod wpływem alkoholu, za co zatrzymano mu prawo jazdy. W czwartek prowadził pikapa bez uprawnień. Policja ustaliła już wstępny przebieg czwartkowego zdarzenia. Do pierwszej próby zatrzymania Norberta O. doszło na ulicy Deotymy. To tu pijany kierowca potrącił policjanta, który wysiadał z radiowozu. Następnie srebrne mitsubishi zawróciło w ulicę Tuwima przecinając plac Zwycięstwa. Informacja o uciekającym aucie, które nie zatrzymało się do kontroli, została podana w policyjny eter. Inny radiowóz, który był w pobliżu na placu Dąbrowskiego, został ustawiony w poprzek ul. Tuwima. Rozpędzony pikap wbił się w policyjne auto. – Wówczas do pikapa dobiegli policjanci i wyciągnęli pasażera – relacjonuje kom. Sebastian Cistowski. – Drogę zagrodził też radiowóz, który nadjechał z ul. Deotymy, ale kierowca dalej próbował uciekać. Cofał i uderzał w radiowozy. Próbował przejechać funkcjonariuszy. Jeden z policjantów wskoczył do pikapa. Razem przejechali około 200 metrów zanim funkcjonariuszowi udało się wyciągnąć kluczyki i obezwładnić kierowcę. Auto zatrzymało się na wysokości Centrum Handlowego Wokulski. Bilans czwartkowego pościgu to sześć osób w szpitalu, w tym czterech policjantów, i dwa rozbite radiowozy. Policja wszczęła już postępowanie przeciwko Norbertowi O. Prowadzone jest pod kątem czynnej napaści na policjanta, jazdy w stanie nietrzeźwości i spowodowania wypadku. Wniosek o przedstawienie zarzutów miał trafić wczoraj do słupskiej prokuratury. Policja czekała, aż Norbert O. wytrzeźwieje.

Alek Radomski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.