Prezydent Biedroń pod ostrzałem radnych za nieprawidłowości

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Capar
Aleksander Radomski

Prezydent Biedroń pod ostrzałem radnych za nieprawidłowości

Aleksander Radomski

Słupska rada miejska uważa, że Robert Biedroń działał na szkodę interesu publicznego.

Niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego zarzucono prezydentowi Słupska skargą w kwietniu tego roku. Sprawą najpierw zajęła się komisja rewizyjna, a później rada miasta Słupska, która na ostatniej sesji uznała ją za zasadną.

Niedopełnienie obowiązków przez prezydenta miasta, zdaniem rady, ma wynikać z braku działań kontrolnych i wyciągnięcia wniosków formalnoprawnych w stosunku do osób odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie spółki APR "Ziemia Słupska".

Słupszczanin wnoszący skargę podnosił bezprawne powstanie Fundacji Indygo, której założycielem było m.in. APR. Powołanie fundacji odbyło się bowiem bez zgody władz miasta, choć powinno. W dokumentach spółki takiej zgody brak.

- Należy jednak pamiętać, że wydarzenia te miały miejsce w 2014 roku, a więc kiedy prezydent Robert Biedroń nie pełnił tej funkcji. Orzekanie dziś, że działał na szkodę miasta, byłoby nielogiczne - tłumaczyła radnym Iwona Wójcik, sekretarz miasta.

- Prawdą jest, że w momencie, kiedy dowiedział się o sytuacji rozwiązał definitywnie byt prawny i gospodarczy spółki APR - podkreśliła, dodając, że ówczesny jej prezes, dziś związany z Indygo, nie otrzymał absolutorium. Podobnie rada nadzorcza.

Drugi argument wnoszony przez skarżącego dotyczył jego zdaniem bezprawnego udziału Indygo, nieposiadającej zarejestrowanej działalności gospodarczej, w postępowaniach ogłaszanych przez ratusz.

Przypomnijmy, że fundacja zajmowała się m.in. obsługą lodowiska, prowadzi też Męską Szopę. W tym przypadku urząd objaśniał, że organizacje pozarządowe nie muszą prowadzić działalności gospodarczej, aby móc pobierać za swoją działalność wynagrodzenie.
Przed głosowaniem Daniel Jursza z SPO podnosił, że powstanie fundacji i jej finansowanie powinno być rozpatrywane osobno. Inaczej przyjęcie uchwały w takim kształcie stanie się precedensem i odbić może się na innych organizacjach pożytku publicznego, z którymi współpracuje miasto.

W przyjętej uchwale o powodach skargi wprost nie ma jednak mowy. W uzasadnieniu znalazł się za to zapis o zastrzeżeniach Doroty Bałukonis, byłej skarbnik, która w marcu 2015 r. pisemnie informowała prezydenta Biedronia, że wydruki księgowe spółki sporządzone są na podstawie dokumentów niezatwierdzonych i nie są podpisane przez księgową i likwidatora. Brakuje też protokołu weryfikacji aktywów i pasywów APR oraz że nie otrzymała ona materiałów informacji dotyczących przepływów finansowych między APR "Ziemia Słupska" a miastem. W notatce służbowej wnosiła też weryfikację salda na kontach.

Aleksander Radomski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.