Aleksander Radomski

Prokuratura wraca do gminy Kobylnica

Prokuratura wraca do gminy Kobylnica                       Fot. Google Maps/Zdjęcie ilustracyjne
Aleksander Radomski

Naruszenie dyscypliny finansowej i przetargowe nieprawidłowości w gminie Kobylnica pod okiem prokuratury. Śledczy wracają do sprawy, którą kilka miesięcy temu umorzyli.

Pod koniec ubiegłego tygodnia policjanci z Komendy Powiatowej w Człuchowie ponownie pojawili się w Kobylnicy. Funkcjonariusze zabezpieczyli wówczas dokumentację, a wyjaśnienia składał między innymi jeden z pracowników gminnego Centrum Usług Wspólnych. Była to kolejna wizyta policjantów z Człuchowa w postępowaniu ciągnącym się od miesięcy.

- W tej chwili wykonywane są czynności dodatkowe - powiedziała nam wczoraj prokurator Alicja Cichosz z Prokuratury Rejonowej z Lipna, która badała tę sprawę. - Postępowanie obejmuje okres od 2014 do 2016 roku, a jego przedmiotem jest przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez ówczesnego dyrektora Gminnego Zespołu Ekonomiczno- Administracyjno-Gospodarczego Szkół w Kobylnicy. Również przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków przez wójta gminy i pracowników urzędu w 2016 roku. Chodzi o nieprawidłowości w sprawozdaniu rocznym z wykonania budżetu gminy za 2015 rok, naruszenie dyscypliny finansów publicznych, nieprawidłowe organizowanie przetargów i podrobienie dokumentacji dotyczącej budowy oświetlenia drogowego czy poświadczenie nieprawdy na opisach faktur - wylicza i dodaje, że prokuratorskie postępowanie zostało umorzone w maju tego roku, bowiem śledczy nie dopatrzyli się nieprawidłowości.

Możliwymi nieprawidłowościami wskazanymi w doniesieniu początkowo miała zajmować się prokuratura i policja ze Słupska, ale zadecydowano o ich wyłączeniu. Prokuratura Regionalna w Gdańsku wyznaczyła wówczas okręgową we Włocławku, a ta następnie podległą jej Prokuraturę Rejonową w Lipnie.

- I teraz nakazała wykonać pewne uzupełnienia - informuje prok. Cichosz. - Zostaną przeprowadzone analizy ostatnich czynności przeprowadzonych przez policję.

Prokuratura regionalna zbadała akta w trybie nadzoru służbowego. Zrobiono to w związku z pismami, które wpłynęły do niej w tej sprawie. Niestety, nie udało się nam ustalić, kto był ich autorem. - Analiza materiałów potwierdziła na tym etapie na zasadność podjętej decyzji merytorycznej przez prokuraturę w Lipnie, wykazując jednocześnie niepełne wyczerpanie inicjatywy dowodowej - poinformował nas w czwartek prok. Maciej Załęski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. - Wskazano na szereg zagadnień i okoliczności wymagających weryfikacji.

Pytany o sprawę wójt Leszek Kuliński odesłał nas do prokuratury. Zaznaczył przy tym, że kilka tygodni temu otrzymał zawiadomienie o umorzeniu w związku z niedopatrzeniem się znamion przestępstwa.

W dniu wizyty policjantów zamieścił wpis na swoim facebooku, w którym - bez szczegółów - mówił o kłamstwie, perfidii i podłości, która go spotkała podczas kampanii. Wczoraj nie potwierdził, że miał on związek z działaniami prowadzonymi przez śledczych.

Aleksander Radomski

Komentarze

3
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ropper9

Cała sprawa grubymi nićmi szyta. Obrzydliwe, do jakich metod sięga "dobra zmiana" aby dopchać się do władzy.

b.dobkowski

Myślę że jest to zwykłe draństwo wobec DOBREGO wójta, "Zła zmiana

" chce przejmować dobre gminy!

stomadent6

Podjęta na nowo z przyczyn politycznych, prawomocnie umorzona sprawa. M in. za umorzenie tej sprawy oraz za inne niewłaściwe polityczne decyzje poleciała "głowa pani prokurator". Teraz dojna zmiana dybie na głowę wójta.

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.