Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie wstrzyma budowy radaru w Redzikowie

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Capar
Aleksander Radomski

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie wstrzyma budowy radaru w Redzikowie

Aleksander Radomski

Wniosek o decyzję środowiskową dla tarczy nie wpłynął do RDOŚ. Urząd nie ma kompetencji do wstrzymania amerykańskiej inwestycji

Z postulatem wstrzymanie budowy elementów tarczy antyrakietowej w Redzikowie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zwróciło się Stowarzyszenie Nasz Słupsk. Powodem był brak badań dotyczących oddziaływania na środowisko dla radaru AN/SPY-1, który ma znaleźć się na terenie byłego lotniska wojskowego. Jak się okazuje, a co wynika z odpowiedzi, którą Aleksander Jacek, prezes stowarzyszenia, otrzymał z RDOŚ, do dyrekcji nie wpłynął wniosek inwestora o wydanie decyzji środowiskowej dla amerykańskiego urządzenia.

Jest też mało prawdopodobne, że w ogóle pojawi się na biurku Danuty Makowskiej, szefowej RDOŚ, bowiem „instalacje użytkowane przez jednostki organizacyjne podległe Ministrowi Obrony Narodowej... nie podlegają zgłoszeniu”. Wojskowe urządzenia emitujące pola elektromagnetyczne są badane, ale bezpośrednio po rozpoczęciu użytkowania. Właśnie takie badanie, już po wybudowaniu radaru zapowiedział niedawno MON.

Przypomnijmy, że Nasz Słupsk zwrócił się też do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o wstrzymanie tej inwestycji żądając badań analogicznego radaru, który działa już w Rumunii. W przypadku negatywnej odpowiedzi Aleksander Jacek ma wystąpić o sądowe zatrzymanie budowy tarczy. Po naszym ostatnim tekście w tej sprawie z redakcją skontaktował się były wojskowy, operator stacji radiolokacyjnej w Głobinie.

Strefa zakazu lotów nad Redzikowem już od października 2017 roku

- Działania stowarzyszenia to piąta kolumna - zaznacza pan Andrzej, emerytowany podoficer wojsk radiolokacyjnych. - 30 lat pracowałem przy stacjach dużych mocy i proszę mi wierzyć, że domowa mikrofalówka i telefon komórkowy mogą być bardziej szkodliwe. Wiązka radaru wypuszczana jest w górę, bo armie interesuje to, co dzieje się w powietrzu, a nie na ziemi. Mieszkańcy są bezpieczni. Z radarem wiążą się jednak obostrzenia, a 4 km od bazy przyszły inwestor, który będzie chciał wybudować tu obiekt wyższy niż 18 metrów i większy nić 6 tys. metrów sześciennych, musi wkroczyć na ścieżkę uzgodnień z wojskiem.

Co więcej, już w październiku 2017 nad Redzikowem ustanowiona zostanie strefa o ograniczonym ruchu powietrznym. Będą w niej mogły przebywać jedynie państwowe statki powietrzne i pogotowia lotniczego; za zgodą polskiego i amerykańskiego dowódcy bazy

Aleksander Radomski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.