Aleksander Radomski

Robert Biedroń bez absolutorium

Rady Zbigniew Wojciechowicz (z lewej) i Wojciech Lewenstam, obaj z klubu PiS w radzie miasta, nie mieli wątpliwości. Tak jak cały klub, głosowali przeciw Rady Zbigniew Wojciechowicz (z lewej) i Wojciech Lewenstam, obaj z klubu PiS w radzie miasta, nie mieli wątpliwości. Tak jak cały klub, głosowali przeciw udzieleniu absolutorium Robertowi Biedroniowi
Aleksander Radomski

Mocna krytyka ze strony radnych pod adresem prezydenta Słupska. Nie podjęto uchwały absolutorynej dla Roberta Biedronia

Spłata zadłużenia, poprawa jego obsługi i ugoda z Termochemem w sprawie akwaparku - to początek listy sukcesów, które przed radnymi wyliczał wczoraj Robert Biedroń. Mówił też o nadwyżkach i wzroście dochodów z podatków. Choć w tym ostatnim przypadku przyznając, że to efekt koniunktury. I choć rada miejska przyjęła jego sprawozdanie z wykonania ubiegłorocznego budżetu, nie podjęła jednak uchwały absolutoryjnej, o co prosił. Powód to brak bezwzględnej większości głosów. Za udzieleniem absolutorium prezydentowi Słupska opowiedziało się 9 radnych (głównie z SPO i klubu Biedronia), kiedy wymagana większość wynosiła 12. Przeciw byli radni PiS. Platforma wstrzymała się.

Prezydentowi radni zarzucali, że „...wykonanie faktycznych nawet małych inwestycji stanowi dla niego problem”. To cytat z protokołu z wykonania budżetu. Również, że przy prawie półmiliardowym budżecie miasta zaledwie kilka procent przeznaczono na inwestycje. Fakt, że w zapisach opiewają one na 42 mln zł, to kwota tych wykonanych to już 34 miliony, z czego 17 pochłonęły wydatki związane z akwaparkiem.

- To niechlubny rekord. Mniej fajerwerków, więcej pracy organiczanej - przekonywał Jerzy Mazurek (szef klubu SPO), a Jan Lange (klub Platformy) pytał, czy Słupsk to na pewno miasto prezydenta Roberta Biedronia. - Jeśli tak - kontynuował, to niech pan udowodni, że jest pan gospodarzem, a nie celebrytą.

- Pokazujemy panu dziś żółtą kartkę - ostrzegała Beata Chrzanowska (klub Platformy), przewodnicząca rady miasta.

- Ten budżet pokazuje, że nie inwestowaliśmy, choć mogliśmy - zwracał się do prezydenta Słupska Robert Kujawski (PiS). - Ten budżet nie jest dobrze wykonany i mówię to ze smutkiem, bo ja tu zostanę, a pan wyjedzie.

Jednak nie takie podsumowania wzbudziły największe poruszenie.

- To, co pan zrobił przed godziną, to samobój - ujawnił jeszcze przed absolutoryjnym głosowaniem Bogusław Dob-kowski. - Nie przykłada się pistoletu do głowy, kiedy się negocjuje i nie wkłada palca do ognia na złość mamie.

Odniósł się w ten sposób do propozycji, którą Robert Biedroń miał złożyć PO przed sesją, tj. zgodzić się na przeznaczenie 200 tys. zł finansowego wsparcia na projekt „Restauracja kościoła Mariackiego i kościoła Najświętszego Serca Jezusowego w Słupsku jako elementów Szlaku Jakubowego”, o co wnioskowała parafia, a co inicjowała Platforma. Choć na początku sesji projekt prezydent wycofał (wątpliwości natury prawnej i finansowej), to ostatecznie trafił on pod obrady i został przegłosowany. Pieniądze się znalazły. W budżecie.

Aleksander Radomski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.