Zbigniew Marecki

Siekierą ciężko ranił kasjerkę

Wczoraj przed południem do punktu pocztowego w Mostach wszedł mężczyzna z siekierą. Podszedł do kasjerki, uderzył ją tym śmiertelnie niebezpiecznym narzędziem Fot. Edyta Litwiniuk Wczoraj przed południem do punktu pocztowego w Mostach wszedł mężczyzna z siekierą. Podszedł do kasjerki, uderzył ją tym śmiertelnie niebezpiecznym narzędziem w głowę i uciekł.
Zbigniew Marecki

Wczoraj przed południem do punktu pocztowego w Mostach wszedł mężczyzna z siekierą. Podszedł do kasjerki, uderzył ją tym śmiertelnie niebezpiecznym narzędziem w głowę i uciekł.

Wszystko to miało się wydarzyć w zaledwie kilka sekund. Następni klienci szybko odkryli leżącą na ziemi ofiarę napadu. Zawiadomili policję.

Wczoraj przed południem do punktu pocztowego w Mostach wszedł mężczyzna z siekierą. Podszedł do kasjerki, uderzył ją tym śmiertelnie niebezpiecznym narzędziem
Edyta Litwiniuk Wczoraj przed południem do punktu pocztowego w Mostach wszedł mężczyzna z siekierą. Podszedł do kasjerki, uderzył ją tym śmiertelnie niebezpiecznym narzędziem w głowę i uciekł.

Marta Kandybowicz z biura prasowego policji w Lęborku początkowo potwierdzała jedynie, że napad miał charakter wyjątkowo brutalny. 49-letnia kasjerka najpierw trafiła do szpitala w Lęborku, a później przewieziono ją do szpitala w Słupsku. Leży na oddziale neurochirurgii.Jej stan jest ciężki.

Policja, działająca pod nadzorem prokuratury, natychmiast po zdarzeniu rozpoczęła zabezpieczanie śladów i przesłuchiwanie świadków. Sprowadzono psy tropiące i zablokowano drogi w powiecie lęborskim.

Wczoraj przed południem do punktu pocztowego w Mostach wszedł mężczyzna z siekierą. Podszedł do kasjerki, uderzył ją tym śmiertelnie niebezpiecznym narzędziem
Edyta Litwiniuk Wczoraj przed południem do punktu pocztowego w Mostach wszedł mężczyzna z siekierą. Podszedł do kasjerki, uderzył ją tym śmiertelnie niebezpiecznym narzędziem w głowę i uciekł.

Po godzinie 18 otrzymaliśmy informację, że w sprawie zatrzymano dwóch młodych mężczyzn. Wpadli w ręce policji w Lęborku. Kiedy pisaliśmy ten tekst, trwały przesłuchania. Wczoraj ani policja, ani prokuratura, ze względu na dobro śledztwa, nie udzielały szczegółowych informacji, nie wiadomo więc, czy z kasy zginęły pieniądze i co mogło być motywem brutalnego ataku.

Zbigniew Marecki

Jestem dziennikarzem "Głosu Pomorza". Mieszkam w Słupsku. Zajmuję się codziennymi sprawami mieszkańców Słupska i regionu słupskiego. Interesują mnie ludzie, życie społeczne i polityczne, gospodarka, samorząd i historia regionalna.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.