Anna Czerny-Marecka anna.marecka@polskapress.pl

Słupsk wierszem malowany. Promocja tomiku poezji Marii Szymańskiej

Bratnie dusze - poetka Maria Szymańska i prezydent Słupska Robert Biedroń Fot. Fot. Łukasz Capar Bratnie dusze - poetka Maria Szymańska i prezydent Słupska Robert Biedroń
Anna Czerny-Marecka anna.marecka@polskapress.pl

Tłumy przyjaciół i znajomych Marii Szymańskiej wypełniły salę obrad ratusza na promocji jej najnowszego tomiku poezji pod tytułem "Słupsk wierszem malowany".

Trzeci wybór wierszy pani Marii (poprzednie to "Samotne tango" z 2014 roku i "Kalinowe łzy" z 2016 roku) wydała parafia ewangelicko-augsburska z finansowym wsparciem ratusza. Na promocji książki, poprowadzonej przez Alicję Opuku, zjawili się między innymi prezydent Słupska Robert Biedroń (bohater wiersza "Wyznanie"), ks. Wojciech Froehlich z parafii EA, Barbara Stefanowicz, była szefowa Kawonu i przyjaciółka poetki, która z tym klubem związana jest od lat, liczna rodzina autorki. Część artystyczną zapewnili recytatorzy wierszy, uczniowie Zespołu Szkół Mechanicznych i Logistycznych w Słupsku, przygotowani przez nauczycielkę języka polskiego Iwonę Chwedczuk-Lesiak, a także skrzypek Igor Sosojew-Osiński.

- Panią Marię spotkałem w Kawonie - opowiadał Robert Biedroń. - Oczarowały mnie opowieści o erotykach, które pisze do szuflady, kilka z nich nawet przeczytałem i mam nadzieję, że kiedyś także zostaną upublicznione. Pani Maria przyjechała do Słupska z Galicji, tak jak ja, czuję w niej bratnią duszę. Kiedy więc usłyszałem, że jej kolejny tomik będzie o Słupsku, nie miałem wątpliwości, że miasto powinno wesprzeć jego wydanie. Cieszę się, że mamy poetkę, która docenia to, co nasze.

"Słupsk wierszem malowany" to rodzinne dzieło. Okładkę, grafiki i fotografie wykonali synowie poetki Leszek i Bogusław Brzezińscy, córka Karin Szczurowska oraz wnuczki Marta i Julia Palacz. Słupszczanie odnajdą w liczącym prawie 170 stron tomiku znane sobie miejsca, między innymi kawiarenkę przy Mostnika, lodziarnię przy Nowobramskiej, ratusz, ulicę Długą, kino Milenium, Stawek Łabędzi, aleję brzozową, a także Basztę Czarownic - w wierszu w konwencji horroru. Są także strofy poświęcone Ustce i najbliższym okolicom Słupska.

Wśród bohaterów poezji jest wielu zwykłych mieszkańców, których poetka lubi pasjami obserwować, podsłuchiwać i opisywać, pies ze schroniska i słupski kot, ale także znany z działalności charytatywnej Ireneusz Borkowski (wiersz "Dobrodziej") i Barbara Stefanowicz ("Pani Basia").

Wiele wierszy jest nostalgicznych, refleksyjnych, ale równie dużo humorystycznych. Tomik dedykowany jest mieszkańcom Słupska. A autorka w wierszu "Dzień pierwszy" wyznaje: "Przytuliło mnie miasto do serca/Mnie niczyją, nieznaną nikomu/Tu znalazłam swą przystać życiową/ Cztery ściany przyjaznego domu".

Anna Czerny-Marecka anna.marecka@polskapress.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.