Grzegorz Hilarecki

Słupski PiS chwali zmiany w edukacji przygotowane przez miasto

Robert Kujawski, szef klubu  radnych PiS, ocenił, że projekt zmian w oświacie jest dobry, bo nie zajmował się nim Robert Biedroń. Fot. Łukasz Capar Robert Kujawski, szef klubu radnych PiS, ocenił, że projekt zmian w oświacie jest dobry, bo nie zajmował się nim Robert Biedroń.
Grzegorz Hilarecki

Przedstawiciele słupskiego PiS zachwalali przygotowane przez miasto zmiany w szkołach w związku z reformą oświaty.

Tadeusz Bobrowski, wiceprzewodniczący rady miejskiej, tłumaczył, że radni wspólnie z miastem wybrali sposób zmian w oświacie w Słupsku od 1 września. Będzie on głosowany jutro na sesji.

- Wybraliśmy wariant najbardziej prospołeczny. Dwa gimnazja zostaną włączone do szkół podstawowych. Dyrektorem będzie dotychczasowy dyrektor podstawówki, zastępcą dyrektor gimnazjum. Nauczyciele gimnazjów staną się automatycznie nauczycielami szkół podstawowych. Gimnazja, które są w ramach zespołów szkół, zostaną włączone do liceów. Tylko gimnazjum na Lotha zostanie przekształcone w samodzielną podstawówkę. Wynika to z tego, że podstawówka na os. Hubalczyków już pracuje na dwie zmiany, potrzeba więc w tej części miasta nowej szkoły. Zostaną stworzone nowe obwody w tym rejonie.
Tu rodzi się problem, którego rada nie rozwiąże, sami rodzice będą musieli zadecydować, czy z piątki odejdą z czasem do jedenastki całe klasy.

1 podstawówka powstanie w Słupsku, będzie to jedenastka na ulicy Lotha, o ile radni tak zdecydują jutro

Radni PiS zauważyli, że wcześniej miasto straszyło zwolnieniami nauczycieli. A to dopiero się okaże, bo nawet gdyby nie było reformy, to i tak nauczyciele traciliby pracę, ponieważ w Słupsku nie będzie naboru do pięciu oddziałów pierwszaków z uwagi na niż.
- Co do zatrudnienia, to dyrektorzy będą mieli decydujący głos. Ja ze swojej strony apeluję do nauczycieli-emerytów, by ustąpili młodym - mówił Tadeusz Bobrowski.

Gdy dziennikarze pytali o liczbę belfrów, którzy od września stracą pracę w Słupsku, przedstawiciele PiS odpowiedzieli, że wyliczenia z ratusza są „trochę propagandą prezydenta Biedronia”.

Ale gdy zauważyliśmy, że akurat zmiany w oświacie są pierwszą rzeczą, w której radni PiS są tak zgodni z prezydentem Biedroniem, skomentował to szef klubu PiS w radzie Robert Kujawski: - Od samego początku, gdy Robert Biedroń został prezydentem, mówiliśmy, że nie będziemy sypać piasku w tryby. Będziemy oceniać, mówić, co można zrobić lepiej. W przypadku Roberta Biedronia bardzo mało pozytywów można znaleźć. Na szczęście tym tematem zajmowała się pani wiceprezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka i ci pracownicy wydziału oświaty, którzy nie zostali jeszcze przez prezydenta Biedronia zrestruk-turyzowani. Gdyby zostali, to pewnie propozycje ratusza byłyby inne. Ten projekt jest najbardziej prospołeczny i o to apelowaliśmy do pani wiceprezydent, bo Robert Biedroń jest raczej średnio zorientowany w tym, co się w mieście dzieje.

Jest wiele samorządów w Polsce, w których zmiany nie odbiją się na zatrudnieniu nauczycieli. Tu wszystko zależy od samorządu. Przypomnę sprawę 500+, gdy Robert Biedroń krytykował program, nie wiedząc, że w MOPR są już dawno przygotowani. W sprawie oświaty wygląda na to, że też wszystko można wspólnie rozwiązać.

Grzegorz Hilarecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

promocja -50%

Gazeta online przez 90 dni za połowę ceny

43,50 87,00

Skorzystaj z promocji i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.