Teatralna premiera i potrójny jubileusz

Monika Janik i Igor Chmielnik zagrali główne role w spektaklu „Wesela w domu”. W przedstawieniu nie zabrakło absurdalnego czeskiego humoru i czarnych Monika Janik i Igor Chmielnik zagrali główne role w spektaklu „Wesela w domu”. W przedstawieniu nie zabrakło absurdalnego czeskiego humoru i czarnych epizodów komunistycznych czasów.

Spektakl „Wesela w domu” na motywach twórczości Bohumila Hrabala zobaczyli w weekend widzowie Nowego Teatru.

Przedstawienie w reżyserii Stanisława Miedziewskiego było kompilacją tekstów czeskiego twórcy. Monika Janik i Igor Chmielnik pięknie wcielili się w role kobiety próbującej wyjść na prostą po życiowych zakrętach i pisarza alkoholika. Pozostali aktorzy: Bożena Borek, Jerzy Karnicki i Krzysztof Kluzik zagrali po kilka epizodów, tworząc postaci charakterystyczne. To w dużej mierze dzięki nim można było dotknąć charakterystycznego dla Hrabala czeskiego czarnego humoru, ale również przypomnieć ciemne, szare, brudne i nieludzkie czasy poprzedniej epoki.

Dodatkowym walorem spektaklu była scenografia Piotra Igora Salaty, którą ten tworzył na żywo, rysując potężne obrazy. Na żywo była również muzyka przygotowana przez Tomasza Giczewskiego, a grana na często zaskakujących instrumentach.

To przedstawienie jest bardzo udanym, choć nie pierwszym połączeniem pracy twórców Nowego Teatru i teatru Rondo. W sumie powstał spektakl mądry i zabawny, o odpowiednim ciężarze gatunkowym, ale przystępnie i atrak-cyjnie podany. Rozrywkowy, a przy tym aktorski.

Premiera „Wesela w domu” była ważnym, ale niejedynym punktem sobotniego wieczoru w Nowym Teatrze. Tego dnia bowiem publiczność uczestniczyła w potrójnym jubileuszu. 50-lecie pracy twórczej świętowali reżyser i twórca teatralny związany z Rondem, a współpracujący z Nowym Teatrem Stanisław Miedziewski, oraz Ireneusz Kaskiewicz, wspaniały aktor i pedagog od kilkunastu lat związany z Nowym Teatrem. Natomiast 45-lecie pracy twórczej podsumowywał Jerzy Karnicki, aktor Nowego Teatru, przez lata związany z teatrem Rondo, a także słupskimi kabaretami. W programie wieczoru był m.in. film dokumentalny o Stanisławie Miedziewskim i wystawa fotografii scenicznych Ireneusza Kaskiewicza i Jerzego Karnickiego.

Bezpośrednio po premierze publiczność zobaczyła brawurową jednoaktówkę w wykonaniu Ireneusza Kaskiewicza - rzecz o aktorze, który podsumowuje pół wieku scenicznego dorobku. Podczas na wpół improwizowanego spektaklu jubilat przypomniał swoje najbardziej pamiętne dialogi i monologi ze sztuk Szekspira, Fredry i Mickiewicza. Na scenie towarzyszyli mu znakomici Albert Osik i Michał Lewandowski, dziś aktorzy scen warszawskich, jeszcze przed kilku laty związani z Nowym Teatrem, gdzie sztuki scenicznej uczyli się właśnie od Ireneusza Kas-kiewicza.

Nagrody drugiego stopnia za wybitne zasługi dla słupskiej kultury Ireneuszowi Kaskiewiczowi i Jerzemu Kar-nickiemu przyznał prezydent miasta Robert Biedroń (Stanisław Miedziewski najwyższym miejskim wyróżnieniem uhonorowany został już kilka miesięcy temu podczas benefisu w Rondzie).

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.