Ustka ma być dzielnicowa

Czytaj dalej
Bogumiła Rzeczkowska

Ustka ma być dzielnicowa

Bogumiła Rzeczkowska

Na najbliższej sesji Rady Miasta usteccy radni mają zająć się projektem uchwały w sprawie podziału Ustki na dzielnice. Jeśli projekt zostanie przegłosowany, miasto zostanie podzielone na dzielnicę Uzdrowiskową i znacznie mniejszą - Południową. To wiąże się z funkcjonowaniem - oprócz Rady Miasta - dwóch rad jednostek pomocniczych, czyli dzielnic.

Z projektu wynika, że obecnie całe miasto Ustka stanowi obszar Uzdrowiska Ustka, podzielony na strefy ochrony uzdrowiskowej A, B i C. To właśnie jest przyczyną obowiązywania zakazów i nakazów, wynikających z Ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym. Według jej przepisów, na terenie miasta można prowadzić jedynie działalność związaną z uzdrowiskiem uzupełnioną funkcjami nieuciążliwymi niezwiązanymi z przemysłem.

W Ustce nie mogą więc powstawać zakłady produkcyjne. Tymczasem na krańcach miasta na obszarze ponad dziewięciu hektarów została utworzona Podstrefa Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Miasto chce powiększać rynek pracy i zarabiać na podatkach od przedsiębiorców.

„W tej sytuacji władze Ustki wzorem innych miast postanowiły podzielić miasto na dwie dzielnice: Uzdrowiskową i Południową, z których jedna pozostanie uzdrowiskiem, a druga przeznaczona będzie pod działalność związaną z produkcją” - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

Władze Ustki liczą, że w ten sposób zmniejszy się bezrobocie i zwiększy się atrakcyjność Ustki dla przedsiębiorców, którym stworzy się tu warunki do inwestowania.

„Dzięki takiemu działaniu miasto będzie miało szanse zatrzymać wykształconych młodych ustczan, którzy założą tu swoje rodziny i korzystnie wpłyną na rozwój gospodarczy Ustki” - przekonują pomysłodawcy. - Podział miasta na dwie dzielnice będzie się wiązał z koniecznością powołania dwóch grup radnych w składzie po 15 osób do każdej jednostki pomocniczej. Zwiększą się w ten sposób wydatki związane z opłacaniem diet dla radnych i zwrotem kosztów ich podróży służbowych.

Wszystko wskazuje na to, że projekt uchwały napotka na opór niektórych radnych. - Nie widzę potrzeby dzielenia małego miasteczka na dzielnice - mówi Grzegorz Koski, przewodniczący Rady Miasta. - Nie stać nas na utrzymywanie 45 radnych z Rady Miasta i dwóch dzielnic. W podstrefie może rozwijać się przemysł, ale nie ciężki, lecz logistyczny, magazynowy. Natomiast młodzi ludzie nie zostaną, jeśli nie będą mieli gdzie mieszkać. Projekt trafi pod obrady komisji, a na sesji radni zdecydują w demokratycznym głosowaniu.

Bogumiła Rzeczkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.