W Arłamowie odpoczywają sportowcy, aktorzy i prezydenci

Czytaj dalej
Fot. Norbert Ziętal
Norbert Ziętal

W Arłamowie odpoczywają sportowcy, aktorzy i prezydenci

Norbert Ziętal

Odludzie Arłamowa, przepiękne, leśno - górzyste krajobrazy i przebogata baza hotelowa sprawiają, że VIP-y chętnie przyjeżdżają naładować tutaj akumulatory.

Anita Włodarczyk, polska lekkoatletka, rekordzistka świata w rzucie młotem, miała szczęście. Gdy przyjechała do Arłamowa w połowie listopada, akurat spadł obfity śnieg. Ośrodek wprost tonął w białym puchu. Śnieg w listopadzie? Specjalnie dla niedowiarków sportsmenka zamieściła na facebooku zdjęcia. Na pierwszej fotografii, na tle sporego napisu „Arłamów”, Włodarczyk stoi w śniegu. Jego warstwa sięga jej powyżej kolan.

„Pozdrowienia z porannego spaceru” - napisała na swoim facebookowym profilu.

Anita Włodarczyk ulepiła niewielkiego bałwanka

- Na zgrupowaniu, w czasie wolnym nadrabiam zaległości w korespondencji, której cały czas przybywa i przybywa - opowiada fanom.

Każdy, kto chce mieć autograf pani Anity, może go korespondencyjnie otrzymać. Wystarczy, że wyśle na adres jej klubu zwrotną kopertę ze znaczkiem.

Fani dopytywali ją, czy ulepiła już bałwana, bo śniegu przecież jest pod dostatkiem. No i co miała zrobić? Niewielki, ale ładny bałwanek powstał na balustradzie balkonu. Na głowie ma efektowną, żółtą czapeczkę. Fotka, oczywiście, trafiła od razu na fejsa. Z miejsca zdobyła ponad dwieście lajków.

Ambasador Robert Korzeniowski

Arłamów lubi sportowców. Chodziarz, wielokrotny mistrz olimpijski i świata, Robert Korzeniowski jest oficjalnym ambasadorem hotelu.

- Odkąd otwarto kompleks hotelowy Arłamów w jego nowej formule i skali, czas zaczął się dzielić u mnie na ten przed wyjazdem do Arłamowa i na ten, kiedy tam przebywam. Jest coś magicznego w tych niewysokich górach, trasach do trenowania, jakie odkryłem w okolicy, a także w mocnym, czterogwiazdkowym standardzie samego hotelu. Właściwie zawahałem się, czy Arłamów powinienem nazywać hotelem, bo przecież to dla mnie rodzaj enklawy wysokiej cywilizacji, autonomicznego miasteczka mającego wszystkie cechy ośrodka sportowego - odpowiada pan Robert na pytanie, co takiego jest w tym ośrodku na Pogórzu Przemyskim, że wielokrotnie do niego wraca. Wywiad zamieszczony jest na stronie internetowej hotelu.

Korzeniowski opowiada, że arłamowskie uroki docenia również jego rodzina. To tutaj znajdują czas, aby zagrać w squash czy tenis, albo wspólnie skorzystać z dobrodziejstw SPA. Dzieci zawsze znajdują towarzystwo innych maluchów i bez limitu korzystają z animacji organizowanych specjalnie dla nich, bądź z oferty sportowej.

- Jak zobaczy się z balkonu parę zachodów słońca nad Bieszczadami, to chciałoby się zabrać je ze sobą do domu. Całe szczęście, że nic nie stoi na przeszkodzie, by do Arłamowa po prostu wracać tak często, jak tylko czas na to pozwala - dodaje mistrz olimpijski, pochodzący z Lubaczowa.

W październiku odbył się bieg o I Puchar Roberta Korzeniowskiego Arłamów 2016.

Hotel w Arłamowie.
Norbert Ziętal VIPy i celebryci odwiedzający Hotel Arłamów, przyciągają do niego innych gości. Na dwóch ściankach można zobaczyć, kto tutaj odpoczywał. Na zdjęciach są sportowcy, aktorzy, dziennikarze, a także prezydenci Polski.

Prezydent Andrzej Duda przyjechał odwiedzić piłkarzy

- Sporo znanych osób u nas gości. Przyjeżdżają tutaj na wypoczynek. Zregenerować siły. Tych, którzy się zgodzą, uwieczniamy na fotografiach - mówi Agnieszka Dąbrowska, spec. ds. marketingu Hotelu Arłamów.

Zdjęcia trafiają na specjalnie przygotowaną ściankę, w głównym holu. Najpierw była jedna, ale VIP-ów było tyle, że fotografie prezentują się już na drugiej. Ta także już prawie zapełniona.

W centralnym miejscu, nieco większe od innych fotki prezydentów Polski. Symbolicznie, obok siebie, uśmiechają się obecny prezydent Andrzej Duda, jego poprzednik Bronisław Komorowski oraz Lech Wałęsa.

O Wałęsie można powiedzieć, że także jest „ambasadorem” Arłamowa. Był tutaj internowany w 1982 r., w pokoju 52, w pierwszym obiekcie, który obecnie nazywany jest Rezydencją Arłamów. Dzisiaj apartament można wynająć, choć jego numer to już 2052. W ostatnich latach hotel został znacznie rozbudowany. Powstała bogata infrastruktura sportowo - rekreacyjna. Stąd zmiany.

Prezydent Duda przyjechał do Arłamowa w maju tego roku. Specjalnie, aby odwiedzić polskich piłkarzy trenujących formę do Euro 2016.

„Dziękuję za udane spotkanie z reprezentacją Polski, przygotowującą się do udziału w piłkarskich Mistrzostwach Europy we Francji Euro 2016. Liczę na znakomite występy naszych zawodników. Ich możliwości poznaliśmy już podczas rozgrywek eliminacyjnych. Teraz mogłem się przekonać, w jak świetnej są formie i jaką mają wolę walki. Jestem pewien, że sukcesy polskich piłkarzy będą dla nas powodem do radości i dumy - napisał Duda w księdze pamiątkowej hotelu.

„Lewy” przyleciał helikopterem, nie rozdawał autografów

Przyjazd i kilkudniowy pobyt polskiej reprezentacji rozsławił Arłamów. Codzienne treningi przyciągały fanów. Niektórzy specjalnie na tę okazję wynajmowali hotelowe pokoje. Roiło się od dziennikarzy, nie tylko ze sportowych mediów. Byli również postronni turyści, którzy specjalnie z tej okazji rezerwowali miejsca w ośrodku.

- Wynajęliśmy apartament na dwie doby. Oczywiście, nie wszędzie nas wpuszczono, ale był to bardzo udany pobyt - chwali się Krzysztof z Przemyśla.

Najbardziej oczekiwaną, piłkarską gwiazdą był Robert Lewandowski. Do Arłamowa nie przyjechał, lecz przyleciał helikopterem, razem Łukaszem Piszczkiem i Maciejem Rybusem.

Przy niewielkim lądowisku, tuż obok starego budynku hotelowego, zgromadziło się ponad stu kibiców.

- Czekaliśmy z nadzieją, że uda się nam zrobić wspólną fotkę z Lewym. Kolega, który przyjechał ze mną z Przemyśla, bardzo liczył na autograf. Niestety, Lewy jak tylko wysiadł ze śmigłowca, to wsiadł do elektrycznego samochodziku i odjechał do hotelu.

Do dzisiaj wspomina się tutaj niezwykły widok, jak Lewandowski jechał meleksem a za nim biegła grupka najwierniejszych fanów. Na zewnątrz budynku jest ogromne zdjęcie grupowe polskiej reprezentacji piłki nożnej.

Dwie ścianki z fotografiami VIP-ów już się zapełniły

Jakiś czas po Euro, ponownie, tym razem prywatnie, Arłamów odwiedził trener polskich piłkarzy Adam Nawałka. Przyjechał z żoną.

Na ściance VIP-ów są m.in. Ryszard Rembiszewski, czyli „twarz” Lotto. Językoznawca prof. Jerzy Bralczyk. Dziennikarze Bogusław Wołoszański, Grzegorz Miecugow, specjalizujący się w motoryzacji Jerzy Iwaszkiewicz, jest radiowiec Tomasz Zimoch oraz Jarosław Kuźniar. Spore grono sportowców. Piłkarz Jakub Błaszykowski, siatkarze Marcin Wlazły i Krzysztof Ignaczak. Ekipa siatkarska Asseco Resovii tutaj przygotowywała się do meczy, choćby w październiku przed spotkanie z Jastrzębskim Węglem.

Przed igrzyskami w Rio w Brazylii trenowała tutaj polska reprezentacja piłki ręcznej. Jest fotka hokeisty Mariusza Czerkawskiego.

Ściankę zdobią również telewizyjni celebryci. Katarzyna Dowbor, Joanna Brodzik, Wojciech Modest Amaro, Małgorzata Ostrowska z Lombardu i Bracia Golcowie.

Widziałam na własne oczy. Miło spotkać piłkarzy i super, że jesteśmy w Arłamowie w tym samym czasie. My co prawda odpoczywamy, a oni ciężko pracują - napisała na facebooku turystka.

Norbert Ziętal

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.