W końcu śledztwo w sprawie Trzech Fal

Czytaj dalej
Fot. Fot. Łukasz Capar
Grzegorz Hilarecki

W końcu śledztwo w sprawie Trzech Fal

Grzegorz Hilarecki

Słupscy policjanci przesłuchują właśnie pierwsze osoby w śledztwie w sprawie akwaparku, które musiała zacząć prokuratura

Prokuratorzy zajmują się jednak sprawą strat miasta wynikłych ze sposobu prowadzenia sztandarowej inwestycji Macieja Kobylińskiego. Na zlecenie śledczych policjanci wysłuchują pierwszych osób, które ich zdaniem mają wiedzę na temat budowy Trzech Fal. Z tego, co ustaliliśmy, na razie nie są to byli urzędnicy ratusza. Na pierwszy ogień poszedł zaś wiceprezydent Marek Biernacki, który wywarł duży wpływ na powstanie Białej Księgi o nieprawidłowościach podczas inwestycji w Park Wodny. I on pisał odwołanie do prokuratury, która początkowo odmówiła prowadzenia tego śledztwa.

Przypomnijmy, po otrzymaniu Białej Księgi w sprawie budowy Trzech Fal zamówionej przez Roberta Biedronia i wysłanej przez niego do prokuratury, słupscy śledczy odmówili zajęcia się sprawą. Uzasadniając to w kuriozalny sposób: zdaniem pani prokurator nie ma konieczności przeprowadzenia postępowania przygotowawczego, po analizie dostarczonych przez obecne władze materiałów obok braku faktycznej podstawy do wszczęcia śledztwa brak też prawnej możliwości ścigania wynikającej z braku w zachowaniu funkcjonariusza publicznego, jakim jest prezydent, znamion przestępstwa. Oczywiście pani prokurator na myśli miała poprzedniego prezydenta miasta.

Obecny prezydent Słupska nie zgadzał się z tym i złożył do sądu zażalenie na decyzję prokuratury. – Zaskarżam je w całości – napisał i zarzucił prokuraturze naruszenie przepisów. Słupski Sąd Rejonowy przychylił się do zdania obecnych władz i stąd w końcu prokuratura musi sprawę zbadać.

Przypomnijmy, w marcu prezydent Biedroń zaprezentował Białą Księgę o inwestycji Trzy Fale. Dokument opisuje nieprawidłowości i błędy miasta przy inwestycji w Trzy Fale. Na jego podstawie władze Słupska skierowały zawiadomienie do prokuratury, wysyłając tam księgę. – Ponadto wskazano wadliwość i błędność działań i oceń na etapie realizacji inwestycji – wyliczał na konferencji prezydent Robert Biedroń. Padł przykład dróg przy Trzech Falach wybudowanych nie na miejskiej działce, przez co dodatkowo stracono 4,5 mln zł. W sumie obecny prezydent trzy razy wymienił nazwisko poprzednika 
– Macieja Kobylińskiego w kontekście odpowiedzialności za 
błędy oraz nieprawidłowości. Ale do prokuratury zgłoszono sprawę dróg oraz nieinformowania radnych o powiększeniu parku wodnego i wzroście kosztów.

Maciej Kobyliński mówił nam wtedy, że jest spokojny o wynik sprawy.

Grzegorz Hilarecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.