Andrzej Gurba

Wielka tragedia w Miastku. W pożarze zginęło dwóch mężczyzn. Co było przyczyną?

Wielka tragedia w Miastku. W pożarze zginęło dwóch mężczyzn. Co było przyczyną? Fot. Andrzej Gurba Wielka tragedia w Miastku. W pożarze zginęło dwóch mężczyzn. Co było przyczyną?
Andrzej Gurba

Wczoraj (wtorek, 25 października) w Miastku doszło do tragicznego zdarzenia. Nie żyje dwóch mężczyzn.

Ogromna tragedia w Miastku. Wczoraj w godzinach rannych paliło się poddasze domu przy ulicy Kaszubskiej. Zginęło dwóch mężczyzn w wieku 61 i 35 lat. Trzem innym członkom tej samej rodziny, małżeństwu z synem, udało się uciec. To oni zauważyli ogień i zawiadomili służby.

- Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy o godzinie 6.51. Natychmiast na miejsce zdarzenia wyjechało kilka jednostek zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Było bardzo duże zadymienie i wysoka temperatura, która uniemożliwiała na początku wejście do budynku - opowiada kapitan Dariusz Dwulit, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Miastku.

Kiedy strażacy mogli już wejść na poddasze w aparatach tlenowych, od razu znaleźli dwóch martwych mieszkańców domu. Mężczyźni najprawdopodobniej zmarli we śnie w wyniku zaczadzenia. Wysoka temperatura praktycznie zwęgliła zwłoki jednego z nich. Drugie ciało było nadpalone. Dariusz Dwulit mówi, że dużego ognia nie było. Większe języki ognia pojawiły się dopiero wtedy, kiedy strażacy wybili szybę w oknie i zdjęli część dachówek. Wtedy większa ilość powietrza dostawała się do środka i stąd większy ogień.

- Ściany wykonane były z łatwopalnych materiałów. Sądzimy, że ogień tlił się już w nocy i nikt tego wcześniej nie zauważył. Poza zniszczonym poddaszem nadpalony został strop. Dach jest do naprawy. Pozostałe pomieszczenia ucierpiały z powodu akcji gaśniczej - stwierdza Dariusz Dwulit.

Straty szacuje się wstępnie na 100 tysięcy złotych.

O swój dom drżał sąsiad tego budynku, który alarmował strażaków w trakcie akcji o pojawiającym się miejscowo ogniu.

W akcji, poza jednostką zawodową z Miastka, brali udział strażacy z Dretynia oraz Piaszczyny. Powiatowa ulica Kaszubska była całkowicie zablokowana przez kilka godzin. Zorganizowano objazdy. Na miejscu pojawił się burmistrz Miastka Roman Romian oraz jego zastępca Ewa Kapłan. Zaoferowali pomoc.

Jaka była przyczyna pożaru? Oficjalnie nikt o niej nie mówi, bo jest na to za wcześnie. Nieoficjalnie uzyskaliśmy informację, że doszło do zaprószenia ognia.

Przeczytaj także:



Andrzej Gurba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.