Daniel Klusekdaniel.klusek@gp24.pl

Windykatorzy wciąż nękają czytelniczkę

Firma windykacyjna najpierw ostrzegała w wiadomościach tekstowych, że windykatorzy odwiedzą naszą czytelniczkę. Teraz okazuje się, że doszło już do pierwszej Fot. Fot. Łukasz capar Firma windykacyjna najpierw ostrzegała w wiadomościach tekstowych, że windykatorzy odwiedzą naszą czytelniczkę. Teraz okazuje się, że doszło już do pierwszej wizyty
Daniel Klusekdaniel.klusek@gp24.pl

- Czuję się nękana i zastraszona - mówi pani Justyna ze Słupska. Choć nie ma długu, nachodzą ją windykatorzy

O problemie pani Justyny pisaliśmy kilka tygodni temu. Kobieta od ponad sześciu lat jest właścicielką mieszkania, którego poprzedni właściciel wziął kredyt. I choć mężczyzna już dawno nie mieszka pod tym adresem, to właśnie tam przychodzą adresowane na niego listy od firmy windykacyjnej.

- Zadzwoniłam pod numer telefonu widniejący na kopercie i poinformowałam, że osoba, do której wysłany jest list, już tu nie mieszka - mówiła pani Justyna.

Kobieta myślała, że na tym sprawa się zakończy. Tymczasem z firmy windykacyjnej zaczęły przychodzić na jej adres nie tylko listy, ale również SMS-y na jej telefon.

- Potem jeszcze wiele razy informowałam przedstawicieli firmy windykacyjnej, że z poprzednim właścicielem mieszkania ani z jego długiem nie mam nic wspólnego - mówiła pani Justyna. - Ale firma windykacyjna wciąż mnie nęka. Boję się, że faktycznie ktoś może najść moją rodzinę wieczorem w mieszkaniu.

Skontaktowaliśmy się z firmą windykacyjną i zapytaliśmy, dlaczego nęka naszą czytelniczkę. - Ta pani zadzwoniła do nas w sprawie dłużnika i dlatego jest w systemie - twierdziła pracownica firmy. - Zgłoszę do naszych analityków, żeby zajęli się tą sprawą i wykasowali numer tej pani z bazy.

Tak się jednak nie stało. Co więcej, kobieta właśnie dostała SMS, że do jej mieszkania dobijali się windykatorzy, jednak nikogo nie zastali.

- Boję się ich. Czuję się zastraszana i nękana - mówi nasza czytelniczka. - Nie dociera do nich, że nie mam nic wspólnego z poprzednim właścicielem tego mieszkania.

Leon Kasperski, słupski adwokat, radzi, by kobieta oficjalnie poinformowała firmę windykacyjną o tym, że nie ma nic wspólnego z dłużnikiem.

- Ta pani powinna z biura meldunkowego wziąć potwierdzenie wymeldowania poprzedniego właściciela z jej mieszkania i wysłać je listem poleconym - mówi Leon Kasperski. - Jeśli to nie pomoże, wówczas może poinformować prokuraturę o nękaniu przez windykatorów.

Marek Downar-Zapolski, miejski rzecznik konsumentów, mówi, że pani Justyna zrobiła błąd, iż w ogóle się odezwała do windykatorów.

- Najlepiej nie reagować na takie przesyłki, wyrzucać je. Gdy zadzwonimy, nasz numer jest już z bazie firmy windykacyjnej - mówi Marek Downar-Zapolski.

Daniel Klusekdaniel.klusek@gp24.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

cena obniżona -50%

Dostęp do gazety online na 30 dni za połowę ceny

14,50 29,00

Czytaj aktualną gazetę w formacie PDF bez wychodzenia z domu. Pobierz ją i podziel się z bliskimi. Bądźcie na bieżąco z informacjami!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.