Wojciech Modest Amaro: Przekonany o wyjątkowości polskiej kuchni, mógł uwierzyć, że istnieje coś więcej

Czytaj dalej
Fot. Bartek Syta
Dariusz Pawłowski

Wojciech Modest Amaro: Przekonany o wyjątkowości polskiej kuchni, mógł uwierzyć, że istnieje coś więcej

Dariusz Pawłowski

Wojciech Modest Amaro stał się synonimem kulinarnego mistrzostwa. Kuchni z najwyższej półki, wyrafinowanej, twórczej, pełnej wyobraźni, zadziwiającej, pewnie niedostępnej większości z zasiadających w ten weekend przy świątecznych stronach. Pokazał jednak również, że gotowanie może być zbawieniem.

Stołeczna restauracja Atelier Amaro (a właściwie pracownia kulinarna, „w której natura spotyka się z nauką, by na nowo odkrywać i definiować kuchnię polską), której Wojciech Modest Amaro jest właścicielem, właśnie zdobyła po raz szósty z rzędu Gwiazdkę Michelina, w najnowszej edycji słynnego czerwonego przewodnika, znanego na całym świecie, którego wyróżnienia wśród kucharzy traktowane są jak Oscary w świecie filmu. Lokal zaczynał od tak zwanej Wschodzącej Gwiazdki, wskazującej miejsca, które lada moment mogą otrzymać pełnoprawną Gwiazdkę. Tę Amaro miał już dwanaście miesięcy później - w roku 2013. Była to historyczna, pierwsza gwiazdka Michelina umiejscowiona w Polsce. Dzisiaj, choć Amaro docenia wagę decyzji inspektorów Michelina, zdaje się być nieco rozczarowany. Jest bowiem przekonany, iż Atelier Amaro, jego kuchnia i jego zespół są już gotowi na drugą Gwiazdkę. Gotowi i tego warci. Zdają się potwierdzać to klienci - na stolik w Atelier Amaro czeka się średnio dwa-trzy miesiące...

Wojciech Modest Amaro pochodzi z Sosnowca (miasta lubiącego przecież dobrą kuchnię Jana Kiepury), ukończył technikum elektroniczne. Wiedział jednak, że nie będzie składał układów scalonych - wolał zaglądać do garnków. Rzucił politologię, którą zaczął studiować na Uniwersytecie Śląskim i pojechał do Londynu uczyć się gotować. Pracując i praktykując w wielu restauracjach świata, zetknął się z takimi sławami jak Ferran Adria czy René Redzepi. Obecnie mówi o sobie: samouk, ale pasjonat. „Kuchnia była w moim sercu od samego początku” - przyznaje. I właśnie pasja sprawia, że to, co robi, jest takie wyjątkowe.

- Ciągle ciężko pracuję, oczekiwania są coraz większe- dodał. - Chodzi o to, by nie zawieść gości, którzy do nas przychodzą. Robię jednak to, co kocham, do czego mam powołanie. Zadowolenie gości to jest kostka lodu na karku po całym męczącym dniu.

Gdy wrócił do Polski, w 2003 roku wylądował w Warszawie w klubie Polskiej Rady Biznesu u Jana Wejcherta. Własną restaurację otworzył dopiero w roku 2011. Dobrze się do tego przygotował, doskonale wiedział, co chce zrobić, postawił wszystkie swoje oszczędności na jedną kartę. Wygrał, ale wiedział też, jak o swój sukces zawalczyć.

Kim jest Wojciech Modest Amaro? 

Jaka była jego droga do sukcesu? 

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dariusz Pawłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.