Wycinką drzew w Łebie zajmie się prokurator

Czytaj dalej
Fot. UM ŁEBA
Monika Zacharzewska

Wycinką drzew w Łebie zajmie się prokurator

Monika Zacharzewska

Chroniony las, którego przez kilkadziesiąt lat nie można było tknąć, został ścięty w jeden weekend. Sprawę zbada prokurator.

Skandaliczną sytuację opisaliśmy kilka dni temu. Ujawnił ją burmistrz Łeby, który jadąc po pracy przez swoje miasto, zauważył wielką wycinkę drzew we wschodniej stronie Łeby, na terenach powojskowych.

To obszar około czterech hektarów, na którym rósł tzw. bór bażynowy, czyli nadmorska sosna, oraz występowała chroniona listeria sercowata. Właścicielem czterech działek, na których wycięto drzewa, są dwie osoby prywatne. Jedna z nich to obywatel Holandii.
- Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania te tereny w większości miały pozostać zalesione, a ewentualna zabudowa nie mogła być wyniesiona ponad korony drzew. Jednak wykorzystano tzw. ustawę ministra Szyszki i wycięto piękny, chroniony las między Bałtykiem a jeziorem Sarbsko w pień - mówi rozgoryczony burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński.

- To, co się wydarzyło w Łebie, pokazuje, jak wielkie szkody wyrządza ta ustawa, nie tylko w sensie przyrodniczym, ale także prawnym. Bowiem rodzi się pytanie o to, które prawo jest ważniejsze: gminny miejscowy plan zagospodarowania czy ustawa ministra pozwalająca na taką samowolę?

Burmistrz, gdy tylko zauważył wycinkę, już w miniony piątek powiadomił policję i Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Nikt robotników z piłami jednak nie powstrzymał i do poniedziałku kilkaset drzew już leżało.

W poniedziałek na miejscu pojawili się pracownicy RDOŚ i wszczęli postępowanie. Jego wynikiem jest skierowanie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez właścicieli działek.

- Skierowaliśmy zawiadomienie do prokuratury, bo uważamy, że zostały złamane zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Mogło też dojść do zniszczenia roślinności będącej pod ścisłą ochroną - mówi Sławomir Sowula, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.