Wykup mieszkania komunalnego ze zniżką. Są jednak wyjątki

Czytaj dalej
Aleksander Radomski

Wykup mieszkania komunalnego ze zniżką. Są jednak wyjątki

Aleksander Radomski

Do końca czerwca można składać wnioski o wykup mieszkania komunalnego ze zniżką. Miasto wyprzedaje lokale nawet za 10 proc. ich wartości. Nie wszystkie. Są istotne wyjątki.

Prawie sześć tysięcy mieszkań ma w swoich zasobach Słupsk i w ramach promocji chce pozbyć się większości z nich. Pod koniec ubiegłego roku zgodzili się na to radni. Uchwała autorstwa Platformy Obywatelskiej umożliwia wykup na własność wynajmowanego miasta lokalu nawet z 90-procentową bonifikatą. Są jednak pewne obostrzenia, o czym przekonali się mieszkańcy bloków przy ul. Mochnackiego i Konarskiego. Powody? Dla urzędników sprzedaż w tym wypadku byłaby niegospodarnością.

Jak się okazuje, zgodnie z uchwałą prezydent Słupska może odmówić sprzedaży, kiedy jest to sprzeczne z interesem miasta. Co to oznacza, regulują wewnętrzne ustalenia ratusza. Na wykup nie ma co liczyć ktoś, kto np. w pojedynkę zajmuje duży lokal, i kiedy w nieruchomości planowane są inwestycje. Również jeśli budynek został wybudowany w latach 1994-1998, a sprzedaż z 90-proc. bonifikatą oznaczałaby właśnie niegospodarność po stronie urzędników. Tak zdaniem ratusza jest w przypadku mieszkań przy Mochnackiego i Konarskiego. Również sama uchwała precyzuje, które nieruchomości nie mogą zostać wystawione na sprzedaż ze zniżką. Mowa w niej o budynkach, w których 70 proc. stanowią lokale socjalne. Sprzedaży nie podlegają też lokale wybudowane po 1 stycznia 2000 roku i, co zrozumiałe, przeznaczone do rozbiórki. Poza tym prezydent wskazał zarządzeniem listę niezbywalnych nieruchomości. Lokatorzy z ul. Konarskiego i Mochnackiego dziwią się, że nie ma na niej ich mieszkań, skoro nie mogą ich kupić.

- Chcemy wychodzić ze wspólnot, w których miasto ma mniejszościowe udziały. Mochnackiego i Konarskiego to też wspólnoty, ale z przewagą mieszkań komunalnych - tłumaczy wiceprezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

- Sprzedajemy tam, gdzie płacony przez lata czynsz zwrócił koszt budowy. Ideą uchwały jest selektywna sprzedaż, a my
nie możemy wyprzedać się ze wszystkiego. Szczególnie jeśli zasób jest dobry, a na przydział mieszkania komunalnego w kolejce czeka 1800 osób. Na liście niezbywalnych lokali są tylko te nieruchomości, które w 100 proc. należą do miasta. Ich na pewno nie sprzedamy. Do tej pory do ratusza wpłynęły 303 wnioski o wykup z ulgą. W tym roku kasę miasta ma zasilić kwota 1 mln zł. Za rok ma to już być 1,5 mln zł. Formalności związane z wycenami i aktami notarialnymi potrwają nawet cztery lata. Do 2021 roku ratusz na wyprzedaży chce zarobić 5,3 mln zł.

Aleksander Radomski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.