Sylwia Lis

Zbadają Wampira

Zbadają Wampira Fot. Archiwum
Sylwia Lis

„Wampir z Bytowa” trafi na obserwację psychiatryczną do Gostynina. Do sprawy wrócili też policjanci z Archiwum X.

Jest decyzja Sądu Okręgowego w Gdańsku. Leszek P., „Wampir z Bytowa”, ma trafić na obserwację psychiatryczną. Decyzja jest jeszcze nieprawomocna, strony mogą się od niej odwoływać. Z takim wnioskiem do gdań skiego sądu zwrócił się dyrektor Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim, gdzie odbywa karę 25 lat więzienia „Wampir z Bytowa”. Dyrektor aresztu uważa, że Leszek P. powinien po odbyciu kary trafić do zakładu zamkniętego w Gostyninie na mocy ustawy o tak zwanych bestiach. Obserwacja psychiatryczna ma potrwać kilka tygodni.

- Sąd w związku z wnioskiem dyrektora Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim o uznanie Leszka P. za osobę stwarzającą zagrożenie postanowił zarządzić obserwację psychiatryczną w zakładzie psychiatrycznym - usłyszeliśmy w gdańskim sądzie. - W tym czasie ma być wydana decyzja przez biegłych psychiatrów, seksuologa psychologa.

Biegli mają ustalić, czy u Leszka P. występują zaburzenia psychiczne. To ma kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o decyzję zastosowania wobec niego nadzoru prewencyjnego albo umieszczenie w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dysocjalnym. Sąd zdecydował, że obserwacja będzie prowadzona w Gostyni nie. Dodajmy, że o tym, czy Leszek P. na stałe trafi do tego ośrodka, sąd zdecyduje 30 marca.

Przypomnijmy również, że kilka miesięcy temu do słupskiego sądu okręgowego zwróciło się kilka komend policji i prokuratur w kraju o akta sprawy Leszka Pękalskiego, bo chcą wrócić do dawnych spraw, w które mógłby być zamieszany Leszek. P. „Wampir z Bytowa” odsiaduje karę 25 lat więzienia za zabójstwo 17-letniej Sylwii R. z Darskowa. Został natomiast uniewinniony od 19 innych zbrodni - głównie zabójstw ze zgwałceniem i szczególnym okrucieństwem.

Zabrakło dowodów, by winę przypisać Leszkowi Pękalskiemu. Te sprawy do dzisiaj nie zostały wyjaśnione. Podobnie jak kilkadziesiąt innych zbrodni, do których Pękalski się przyznawał w początkowym etapie śledztwa. Przed sądem jednak odwołał wszystko. Można do nich wrócić dzisiaj, gdy policja dysponuje nowoczesnymi technikami. Stąd zainteresowanie aktami komend i prokuratur w Lublinie, Toruniu, Gdańsku czy Białymstoku. Policjanci z Archiwum X badają nieprzedawnione jeszcze zbrodnie, których prawdziwi sprawcy są bezkarni.

Sylwia Lis

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.