ZIM przeprasza, ale trudno kogoś winić

Czytaj dalej
Fot. Czytelnik
Bogumiła Rzeczkowska

ZIM przeprasza, ale trudno kogoś winić

Bogumiła Rzeczkowska

Rodzina zorientowała się, że zaszła pomyłka, gdy kondukt zaczął zmierzać w zupełnie inną stronę od tej, gdzie znajduje się grób.

Prochy Marka Gajewskiego ze Słupska miały spocząć w grobie jego ojca Stanisława. Pogrzeb załatwiali najbliżsi członkowie rodziny w firmie pogrzebowej Kalla w Słupsku. Żona Stanisława Gajewskigo, a matka zmarłego w ubiegłym tygodniu Marka, zgodziła się na dochówek. Podała imię i nazwisko Stanisława Gajewskiego oraz rok jego urodzin - 1938 i datę śmierci - 1980. Dodała, że jej mąż spoczywa na cmentarzu w części sąsiadującej ze stadionem.

Okazuje się jednak, że nie wszystkie te informacje zostały wykorzystane przed pochówkiem, ponieważ rozkopano grób urodzonego w 1905 roku Stanisława Gajewskiego, który także zmarł w 1980 roku. Mogiła ta jednak znajduje się w części sąsiadującej ze szpitalem.

- Chwała Bogu, że była urna i nie trzeba było rozkopywać głębiej grobu - mówi Krzysztof Banach, pełnomocnik firmy Kalla i przyznaje. - Nastąpił błąd. Jednak rodzina nam nie wskazała grobu. Zrobił to zarząd cmentarza na podstawie imienia, nazwiska i daty zgonu. Jeśli jest zaplanowany dochówek, to zarząd przydziela miejsce, sporządzając opisówkę z numerem kwatery i rzędu. I my to miejsce przygotowujemy. W opisówce są zawarte imię, nazwisko i rok zgonu, a nie cała data. Zdarza się na ileś tysięcy razy, że to samo imię i nazwisko powtarza się w jednym roku. Tak było w tym przypadku. Mało tego, to właściwe miejsce nie miało przedłużonej ważności grobu i nie pojawiło się w systemie komputerowym. Grób został odnaleziony w dokumentacji książkowej.

Podobnie wyjaśnia sytuację Jarosław Borecki, dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej, któremu podlega Biuro Cmentarza: - Trudno powiedzieć, kto jest winny: rodzina, która wyraziła zgodę na dochówek, czy cmentarz - zastanawia się dyrektor. - W bazie komputerowej są umieszczone groby z przedłużoną ważnością, inne - w bazie papierowej, a ten właściwy był nieopłacony.
Dyrektor przyznaje, że doszło do sporego zamieszania, wywołanego wyjątkową zbieżnością danych: - Zarząd Infrastruktury Miejskiej przeprasza za zaistniałą sytuację i zapewnia, że Biuro Cmentarza zobowiązało się powiadomić rodzinę zmarłego, którego grób rozkopano przez pomyłkę, oraz do pokrycia wszystkich kosztów związanych z naprawą nagrobka, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Bogumiła Rzeczkowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.