Związki zawodowe w szpitalu nie odpuszczają

Czytaj dalej
Monika Zacharzewska

Związki zawodowe w szpitalu nie odpuszczają

Monika Zacharzewska

3 marca związkowcy ze słupskiego szpitala znów spotkają się z marszałkiem. Cały czas domagają się odwołania zarządu szpitala.

- Pan Mieczysław Struk w świetle kamer (w czasie spotkania 11 stycznia) dostrzegał problem związany z dialogiem na terenie naszego zakładu pracy - piszą w oświadczeniu przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Słupsku, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Oddział Słupski i Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej w Słupsku.

- Marszałek jest w posiadaniu wiedzy na temat karygodnych praktyk odnoszących się do polityki finansowej, sytuacji pracowników pralni, niejasnych okoliczności masowych odejść najważniejszych specjalistów, niskiej jakości funkcjonowania szpitalnej stołówki czy w końcu przykrych dla pacjentów sytuacji, które były pokłosiem zatrudnienia firmy Triomed odpowiedzialnej za przejęcie kompetencji Pogotowia Ratunkowego.

Związkowcy podkreślają, że domagają się odwołania zarządu szpitala. Przyznają, że po rozmowie z marszałkiem realizowane były na szpitalnych oddziałach spotkania, na których przedstawiono pracownikom założenia audytu przygotowanego przez firmę consultingową Know-How.

- Jednak wedle naszej oceny polityka kadrowa wciąż pozostawia wiele do życzenia. Owszem, nie dochodzi do zwolnień, ale nie dlatego, że zrezygnowano z realizacji planu restrukturyzacji wskazanego przez firmę Know- How (...). Według naszych informacji, sam proces redukcji zatrudnienia odbywa się, albowiem zarząd nie przedłuża umów terminowych coraz większej liczbie pracowników. Są to więc te same praktyki, tyle że realizowane w „białych rękawiczkach” - piszą związkowcy. Zapytaliśmy o to przedstawicieli szpitala:

- Co do zasady umowa o pracę na czas określony rozwiązuje się z upływem czasu, na który była zawarta. Najczęściej podpisuje ją się w celu zastępstwa nieobecnego pracownika lub w celu wykonania określonego zadania. Pracodawca oczywiście w razie potrzeby może przedłużyć taką umowę i często się tak dzieje. W szpitalu maleje liczba osób, którym zarząd nie przedłużył umowy na czas określony. W 2015 roku dotyczyło to 12 osób, w 2016 – siedmiu, a w 2017 tylko dwóch osób. Przyczyny tych decyzji są zróżnicowane. Najczęściej jest to zakończenie okresu zastępstwa, zakończenie zadania powierzonego do realizacji lub negatywna opinia o pracowniku wystawiona przez jego bezpośrednich prze- łożonych - mówi Elżbieta Gryko, rzeczniczka szpitala.

Monika Zacharzewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gp24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.